jasio 18.07.2006 13:54

Dzień dobry, szczęść Boże,

Jak dobrze, że jest taki serwis! Wydaje mi się, że tego typu pytania nie znalazłem. Bo mam taki problem (mam 17 lat)- parę dni temu uległem pokusie, robiłem i oglądałem b. nieprzyzwoite rzeczy (też strony w Internecie) itp.(wiadomo, o co chodzi...). Czuję się podle, bo - chociaż wiem, że chyba większość ludzi w tym wieku to robi - udało mi się do tej właśnie pory powstrzymać od tego przez jakieś 8 miesięcy (a wcześniej jeszcze więcej, prawie rok) i jestem wściekły na siebie, że jednak znowu przydarzyło mi się to, po tak długim okresie "sukcesu". Byłem u spowiedzi, pokutę odmówiłem i wiem przecież że to powinno wystarczyć, ale wciąż uważam że jest to niewystarczające. To okropne uczucie. I stąd moje pytanie, które kieruję do Was przez internet ze zrozumiałych
względów - co mam zrobić, aby poczuć się znów "duchowo dobrze"?! Jaka dobrowolna pokuta byłaby najwłaściwszym zadośćuczynieniem? Bardzo prosiłbym o odpowiedź, bo wciąż "gryzie" mnie to!

Dziękuję i pozdrawiam!

jasio

Odpowiedź:

Kiedy Bóg przebaczył grzechy, nie trzeba do nich wracać. Wręcz się nie powinno, bo jest to jakiś przejaw ... może nie niewiary w Boże miłosierdzie, ale na pewno pychy: chcę być dobry a boli mnie urażona ambicja. Warto pomyśleć jak jest w Twoim przypadku...

Kiedy człowiek ma duże poczucie winy mimo spowiedzi, wtedy receptą jest pokuta. Taka, by w odczuciu pokutującego była uciążliwa. Żeby zabolała, wymagała wysiłku...

J.