Jogo 06.03.2006 21:58

Witam. Przepraszm, ze zadaję takie pytanie ale nie mam sie do kogo o to zwrócić. Jesteś Katoliczką i wierze mocno w Boga, bardziej sercem niż życiem zewnętrznym ale nie o to mi chodzi. Od 4 miesięcy jest w moim zyciu ktos bardzo wartościowy, problem w tym, ze on chciał seksu, po rozmowie dzoszliśmy, zę jesli nam sie ułoży - a widze, zę on tego chce - to dopiero seks będzie. Ale nalega bysmy bili bliżej niż obecnie czyli cos więcej niz pocałunek ale nie seks. Ja tego nie chcę, chodzi mu o petting. Ja się wogóle boję namiętnie całowac i rzadko to czynię a co tu mówic o czymś takim. Czy jesli przyszedł by taki moment gotowości przeze mnie i takie chwile byłby w moim zyciu to czy potem mogłabym chodzic do Komunii? Podejrzewam, ze nie ale chce miec jasna, prostą i realną wypowiedź. Jogo

Odpowiedź:

Poza małżeństwem celowe wywoływanie w sobie lub partnerze podniecenia seksualnego lub zaakceptowanie pojawiającego sie mimo woli, jest grzechem.

J.