M@rcos 02.07.2005 15:40

Dziekuje za cenna odpowiedz na pytanie z 22.06. Musze jeszcze dopytac (moze nie ostatni raz - przepraszam :-)) tym razem o petryfikacje pogladow. Nastepuje ona w momencie smierci. Co to za okres/etap? Czy chodzi tu o moment sadu, ktory nas dotyka? Czy tez jest to nieskonczenie krotka chwila, w ktorej przechodzac z zycia do smierci poznajemy prawde i... jak rozumiem mozemy jeszcze Boga odrzucic(?). A czy takze przyjac? Czy mozna ulozy to w jakas chronologie? Szczesc Boze.

Odpowiedź:

Na temat umierania wiemy w gruncie rzeczy tak niewiele, że trudno dzielić je na jakieś etapy. Śmierć to dla teologii oddzielenie ciała od duszy. W którym momencie następuje (w relacji do śmierci w sensie medycznym) nie wiemy. Zaraz po śmierci czeka nas sąd. Jak długo człowiek ma szansę na nawrócenie też dokładnie nie wiemy. Ale przypuszczamy, że tak długo, dopóki nie nastąpi właśnie owo oddzielenie ciała od duszy. Jak w wieczności mierzyć czas między śmiercią a sądem szczegółowym (czyli jak długo trwa wspomniane wcześniej "zaraz") również nie wiemy. Ale chyba nie jest to do niczego potrzebne (z praktycznego punktu widzenia). Odkładanie pokuty na ostatnią chwilę życia to mocna przesada. Targowanie się o to, czy chodzi o sekundę w jedną czy drugą stronę, gdy i tak dotykamy tego co pozaczasowe, już zupełnie nie ma sensu...

J.