P. 02.07.2005 14:55

Czy przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa?

Czy przyjaźń pomiędzy kobietą a księdzem jest możliwa?

Odpowiedź:

Chodzi Ci zapewne o to, czy kobieta i mężczyzna (ksiądz) mogą się przyjaźnić jednocześnie nie... No właśnie co? Nie kochając się? Nie będąc w sobie zakochani? W tym problem. Miłość to pragnienie dobra osoby kochanej. Jest wręcz nie do pomyślenia, że ktoś mógłby nie życzyć dobra ludziom, których lubi. Matka kocha swojego syna, gdy chce dla niego jak najlepiej. Brat kocha swoją siostrę, gdy troszczy się o jej dobro. Sąsiad kocha swojego sąsiada, gdy w razie potrzeby przychodzi mu z pomocą. Przyjaciel kocha przyjaciela, gdy ma dla niego czas, jeśli ten chce się przed kimś wyżalić. Miłości nie można ograniczać do relacji oblubieńczej. Inaczej przykazanie miłości Boga i bliźniego staje się czymś dziwacznym i niezrozumiałym... Przyjaźń zakłada autentyczną miłość. Bez miłości nie ma przyjaźni.

Pójdźmy dalej: miłość oblubieńczą między kobietą a mężczyzną jest trudno sobie wyobrazić, jeśli nie jest ona także prawdziwą przyjaźnią. Nie mogę kochać żony nie będąc jednocześnie jej przyjacielem. Inaczej miłość oblubieńcza staje się jakimś dziwacznym ukłądem opartym nie wiadomo na czym...

Tobie jednak zapewne chodzi o to, czy kobieta i mężczyzna (ksiądz) mogą ograniczyć swoje relacje do prawdziwej przyjażni nie wchodząc jednocześnie w relację miłości oblubieńczej. Jest to możliwe. Gdy ich przyjaźń jest częścią przyjacielskich układów z większą grupą ludzi. Ale jeśli chcą być przyjaciółmi głównie dla siebie, powinni bardzo uważać. Nawet jeśli jasno zdają sobie sprawę z granic, poza które nie mogą się posunąć. Bo wcale nie znaczy to, że kiedyś owych granic nie przekroczą. Najpierw ledwo zauważalnie. Potem... Jeśli chodzi o dwoje ludzi wolnych, nie ma w sumie problemu. Jeśli chodzi o ludzi związanych czy to małżeństwem czy ślubem życia w celibacie, to problem jest bardzo poważny. Jak ostrożnie człowiek posługuje się ogniem, tak ostrożnie powinien zachowywać się w takich relacjach. I roztropnie z góry eliminować to wszystko, co mogłoby stać się niebezpieczne dla podjętych wcześniej zobowiązań. W praktyce oznacza to zachowywanie dość znacznego dystansu...

J.