zagybiony 08.08.2004 23:28

Mam pytanie odnośnie obowiązków rodziców chrzestnych względem dziecka. Rodzic chrzestny powinien pomóc rodzicom biologicznym w wychowaniu chrześcijańskim dziecka jeśli ci drudzy zaniedbywaliby ten obowiązek. Ala jaką właściwie postać powinna mieć owa pomoc. Przecież nie da się wychowywać dziecka nie mając z nim w miarę stałego kontaktu, ba raczej rodzice chrzestni z dzieckiem nie mieszkają. Nie da się zaszczepić w dziecku właściwie ugruntowaną wiarę tylko w czasie na przykład cotygodniowych kilkugodzinnych wizyt rodzinnych czy towarzyskich. Co więc powinno być elementem wychowawczym stosowanym przez rodzica chrzestnego? A co zrobić wtedy, jeśli rodzice biologiczni dziecka kategorycznie odmawiają i zabrazniają wychowania swego dziecka według nauki Kościoła? Przecież nie da się i chyba nie można ich do tego zmusić.

Odpowiedź:

Jeśli rodzice zaniedbują chrześcijańskie wychowanie dziecka każdy chrzestny powinien robić tyle, na ile go stać i na ile pozwalają okoliczności. Jeśli rodzice się nie sprzeciwiają, może np. nauczyć jakiejś modlitwy, zaprowadzić do kościoła, mówić mu o Bogu itp. Może się zdarzyć, że taka postawa zmobilizuje samych rodziców. Zawsze jednak, nawet wbrew woli rodziców, chrzestny powinien się za swojego chrześniaka modlić...

J.