Marcin 16.03.2004 14:03

Od kilku już lat czuje powołanie kapłańskie. Zawsze próbowałem uciec od nich prosząc Jezusa o spełnienie moich marzeń sfery materialnej, a nie duchowej. Moje marzenia zawsze się spełniały, ale wcale długo nie chciałem, żeby trwały bo to nie było to co ja chciałem. Czy może być tak, że Bóg dał mi "posmakować" życia takiego jakiego ja chciałem, żebym później nie wypominał mu, że nie mogłem się spełnić? Gdzie i z kim moge porozmawiać na temat mojego powołania?

Odpowiedź:

Może być jak mówisz. Bóg trafia czasem o serca człowieka bardzo dziwnymi sposobami.
Najlepiej, żebyś o swoim kapłańskim powołaniu porozmawiał z którymś z księży pracujących w Twojej parafii (albo katechetą, o ile jeszcze chodzisz do szkoły). Możesz też zadzwonić do seminarium i umówić się na rozmowę z ojcem duchownym. Istnieją także tróżne ośrodki powołaniowe. Nie napisałeś skąd jesteś, więc trudno nam radzić bardziej konkretnie. Na pewno jednak ksiądz czy katecheta (katechetka), jeśli rozmowa z nimi Ci nie wystarczy, będą wiedzieli do kogo najlepiej się zwrócić...

J.