MaKs 04.06.2003 10:28

Nic z tego nie rozumiem!!!!!!
Wszyscy powołuja sie na słowa Ojca św odnosnie zagłosowania w referendum ,nawet politycy tak pouczają nas aby Go słuchac. Dlaczego więc nie słuchaą go ludzie i politycy odnośnie moralności i sprawy aborcji?? A przecież na drugi dzień po rweferendum bedzie rozpatrywane w sejmie by zdjać ustawę zakazujaca aborcji???
Ciekawa jestem czy Ojciec św wie ,że wszyscy odnośnie UE powołują sie na jego słowa wyrwane z kontekstu??/
Dlaczego Kościół w Polsce tak bardzo chce Unii

Odpowiedź:

No cóż... Wydaje się, że Ojciec Święty dość wyraźnie powiedział, że lepiej by było, gdybyśmy do Unii weszli. Nie ma się o co obrażać, że ludzie akurat w tej kwestii traktują go jak autorytet. Prawdą jest, że często w innych sprawach już nie jest tak dobrze. Może to będzie krok na drodze ku traktowaniu na serio Jego nauczania?

Nie wydaje nam się, by ostatnią wypowiedź papieża o unii można uznać za wyrwaną z kontekstu. Szczerze mówiąc wcale nas ona nie dziwi, bo podobną opinię Ojciec Święty wyrażał już dawno. Tylko niektórzy nie chcieli jej usłyszeć....

Odpowiadający nie może odpowiadać za wszystkich. Ale może powiedzieć, że jego zdaniem to dobre wyjście dla Polski i Polaków. Nie traktujmy sprawy tylko w kategoriach zagrożenia. Popatrzmy jako na nowe wyzwanie. My, chrześcijanie, należący do Pana Panujących i Króla Królujących nie musimy się niczego bać....

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać