szef-małżonek 12.05.2003 12:03

Jaka jest granica w zachwycaniu się i podziwianiu piękna drugiego człowieka zwłaszcza kobiety(jako dzieła Boga),aby nie balansować na granicy grzechu nieczystości i nie ulec takiej pokusie.Czy istnieje możliwośc grzechu nieczystości w myślach,i jak wygląda czystość w małżeństwie?Czy mówienie swojej pracownicy(sekretarce,ksiegowej itp.),że ślicznie wyglada jest niemoralne i jest grzechem.?Dziękuję za pomoc.

Odpowiedź:

1. W zachwycaniu się pięknem kobiety należy kierować się roztropnością. Podobnie zresztą w wielu innych sprawach. To ta cnota powinna pomóc nam pomóc, byśmy nie balansowali na granicy grzechu nieczystości i nie mieli z własnej winy pokus...

2. Grzech nieczysty można popełnić w myślach. Popełnia go człowiek dobrowolnie wyobrażający sobie odpowiednie sceny, sytuacje...

3. Czystość w małżeństwie polega na ograniczaniu swoich pragnień w tej dziedzinie do współmałżonka. Wyraża się także w traktowaniu drugiej osoby jako osoby, a nie przedmiotu służącego zaspokajaniu swoich seksualnych pragnień... Chodzi o liczenie się z poglądami, pragnieniami czy uczuciami współmałżonka...

4. Prawienie komplementów pracownicy zasadniczo grzechem nie jest. Znów trzeba tu jednak roztropności. Co innego być miłym a co innego dawać jej powód do przekonania, że się ją podrywa. Oczywiście jeśli obie strony są stanu wolnego znów nie ma w tym nic złego. Z zastrzeżeniem, że jednak nie wypada robić tego dla hecy, zabawy. W sytuacji, gdy któreś jest już związane węzłem małżeństwa - a więc także Twojej - na pewno trzeba bardziej ważyć swoje słowa. A więc roztropność i jeszcze raz roztropność...

J.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg