Gość 23.06.2022 18:01

Jeśli Adam i Ewa dopiero po zjedzeniu owocu poznania dobra i zła, mieli świadomość co dobre i złe, to czy decydując się złamać zakaz byli w pełni świadomi zła?

Mówi się że grzech to świadome i dobrowolne złamanie przykazań Bożych.
Czy osoba, która nie ma w pełni świadomości i możliwości rozeznania, może grzeszyć? Wydaje się że w tym przypadku to był nawet grzech ciężki, skoro aż taka kara - wygnanie z raju i skutki z tym związane. Dlaczego Bóg zareagował tak stanowczo? Pierwsi ludzie byli trochę jak dzieci, którzy nie wiedzą w pełni co dobre i złe.

Odpowiedź:

No tak...

Najpierw zauważmy, że pierwszych 11 rozdziałów Księgi Rodzaju to opowieść mądrościowa. Niekoniecznie opisane w niej fakty są prawdziwe, ale prawdziwy jest wypływająca  z nich nauka. Niekoniecznie więc np. Bóg lepił człowieka, ale prawdą jest, że go stworzył. Nie należy się dziwić z kim niby Kain miał dzieci, bo Biblia pokazuje nie tyle genealogię ludzkości co powód, dla którego na świecie pojawiło się zło. I tak dalej.. Podobnie jest z tym grzechem. Zerwanie zakazanego owocu to po prostu obrazowe przedstawienie czym jest grzech: nieposłuszeństwem wobec Boga. A jak się wczytać w tekst Księgi Rodzaju, w dialog węża i kobiety, to widać, że to nieposłuszeństwo wynika z braku zaufania do Boga. Nie jest więc to wszystko błahostką: grzech to nieposłuszeństwo wobec Boga wynikłe z braku zaufania, że chce dla człowieka dobrze. To właśnie, niezależnie od tego na czym konkretnie ten grzech polegał, największe zło, jakie w nim tkwi i najgłębsza rana, jaką zadał ludzkiej naturze. Człowiek zaczął podejrzewać, że nie pozwalając mu zrywać z drzewa poznania dobra i zła ukrywa przed nim coś dobrego i atrakcyjnego. I chciał to sprawdzić. Przekonał się, że nie było warto. Ale raz spróbowawszy nie będzie próbował dalej? Opowieść biblijna pokazuje, że tak: Adam i Ewa zerwali owoc, Kain zabił brata, Abla. A potem, choć byli też ludzie dobrzy, ciągle wzrastało też zło. Aż do potopu, a potem dalej....

Jeden z potomków Kaina, Lamek, ogłasza:

Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka.
Nastawcie ucha na moje słowa:
Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani,
i dziecko - jeśli mi zrobi siniec!
Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie,
to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!»

 

Dlaczego taka tak surowa? Wyjaśnienie znajdujemy w tym samym opowiadaniu:

Po czym Pan Bóg rzekł: "Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki".

O co chodzi? Ano o to, by zło nie utrwaliło się na zawsze. Wygnanie  z Edenu jest karą, owszem. Ale kara, która ma pomóc w leczeniu człowieka, ludzkiej, zranionej przez grzech natury. O czym pisałem już wyżej podając przykład Lameka. Gdyby człowieka nie dotknęły żadne konsekwencje tego czynu, jego zepsucie by się utrwaliło.