Wolny_w_Panu 19.09.2020 09:21

Jak odnosić się do świadectwa Belli Dodd, nawróconej amerykańskiej komunistki, która w latach 50 pod przysięgą powiedziała, że z inicjatywy Stalina do katolickich seminariów trafiło ponad 1000 działaczy komunistycznych, wśród których byli ateiści, homoseksualiści i ludzie otwarcie wrodzy chrześcijaństwu?

Tutaj są informacje o niej, ale jest ich dość dużo w internecie https://www.pch24.pl/grzegorz-gorny--komunistyczna-agentura-od-lat-niszczy-kosciol-od-wewnatrz,62525,i.html?nom=1

Podobno to oni odpowiadają za dzisiejszy kryzys Kościoła. Mieli dążyć do zajmowania najwyższych stanowisk w Kościele (zostawać biskupami itd.)

Niektórzy twierdzą, że to działanie skutkowało wyborem obecnego papieża, który ma być kryptokomunistą.

Czy w coś takiego można wierzyć? Czy nie kłóci się to z wiarą, że nasz Kościół jest prowadzony przez Ducha Świętego?

Z drugiej strony, czy odrzucenie tego świadectwa nie byłoby grzechem lekkomyślności? Podobno wiele lat wcześniej Maryja ostrzegała przed tym samym w Fatimie...

No, ale jednak przekonanie o prowadzeniu Kościoła przez Ducha Świętego temu przeczy... przecież na konklawe podobno to On działa, a kardynałowie tylko głosują, więc niby nie mamy się czego obawiać...

Ale ja już sam nie wiem co mam myśleć na ten temat.

Tym bardziej, że w USA świadectwo Belli Dodd jest bardzo znane i tkwi w świadomości wielu katolików...

Odpowiedź:

Metody na zniszczenie Kościoła polegającej na posyłaniu do seminariów swoich agentów próbowały - z dobrym skutkiem - także służby w komunistycznej Polsce. Może więc być to prawda. Na ile tacy księża - nie księżą przyczynili się do kryzysów w Kościele - trudno powiedzieć. Zwłaszcza gdy chodzi o Kościół w Stanach Zjednoczonych. Bardzo by jednak uważał z oskarżeniami wobec papieża Franciszka. Po pierwsze, pochodzi z Argentyny, a tam komunizm.. Hm... Nie bardzo słuchał rad Stalina. Po drugie, w jego życiorysie sporo faktów, które temu przeczą. Miewał kłopoty z lewicą. A po trzeci to jednak dość gorliwy duszpasterz. Daleko mu do chęci szkodzenia Kościołowi.

Warto dodać coś, co ciągle kontestatorom Franciszka umyka: on patrzy na świat oczyma duszpasterza z Ameryki Południowej. A to z różnych powodów dość specyficzny kontynent. Zupełnie inne jest tam np rozumienie prawa własności. Stąd też - upraszczając - i krzywda biednych i w ogóle podziały społeczne są większe. Tam po prostu jest znacznie większe niż w Europie czy  USA rozwarstwienie społeczne.

J.