Jerzy.G 12.09.2019 20:15

Chciałem postawić pewną tezę. Może to tylko brak wiedzy z mojej strony ale boję się że postawiona przeze mnie teza może być wynikiem pychy.

Teza: Ideologia LGBT to pozorowany atak. Prawda czy fałsz?

Ruch LGBT to ideologia o anty chrześcijańskim nastawieniu. Moim zdaniem każdy choć troszkę rozsądny człowiek myśli w ten sposób. Osoby z tego ruchu nawet się z tym nie kryją że wartości chrześcijańskie dotyczące rodziny chcą zniszczyć. Co zadziwiające robią to w ekstremalnie chamski i widowiskowy sposób. Ale.... Ich argumenty da się dość łatwo obalić. Co ciekawe jest ich znacznie mniej od zdrowego społeczeństwa. Atak przeprowadzany z ich strony jest skazany na porażkę. Wydaje mi się że świadomą porażkę. Chodzi tylko o to żeby narobić szumu. Zwrócić na siebie uwagę w celu odciągnięcia uwagi od prawdziwego ataku na jądro każdej chrześcijańskiej społeczności. Na rodzinę.
Jeśli mam rację to po ciuchu następuje atak na rodzinę z innej strony. Bardziej subtelny. Bardziej inteligentny i dużo skuteczniejszy. Atak tan ma na celu rozbicie więzów rodzinnych i jednocześnie przeszkodzeniu Bogu w wielkim planie zbawienia każdego z nas.
Czym jest rodzina. Z tego co pamietam rodzina to nie tylko rodzice i dzieci ale także rodzice rodziców czyli dziadki. Rodzina to wielopokoleniowa instytucja która wspólnie aktem wolnej woli każdego członka współpracuje z Bogiem w celu zbawienia każdego członka tejże rodziny. Jest to w takim razie klucz do realizacji wielkiego Bożego planu. Więc jeśli ktoś chce przeszkodzić w tym planie to musi zaatakować rodzinę i rozbić jej elementy. Dawno temu chyba z 100 lat temu wprowadzono emerytury socjalne ( instytucja mająca wszystkie cechy piramidy finansowej prócz jednej. Jest przymusowa). Niby fajnie. Każdy ciężko pracujący obywatel może na starość być niezależny i cieszyć się swoimi "owocami" pracy.
Ale z drugiej strony pieniądze te przerywają nić łączącą relację z dziećmi na starość. Bo po co opiekować się rodzicami skoro mają pieniądze? I po co mieć w ogóle dzieci skoro będzie emerytura?
Drugi atak to to tzw małżeństwa cywilne. Kontrakty które można przerwać w prawie dowolnej chwili i zawrzeć nowy kontrakt z kim innym. Parodia ślubu kościelnego.
Trzeci atak. Trudny ale mający jedną zaletę. Nie widać mordowanych dzieci.
Tak Aborcja.
Teraz następuje czwarty atak. Bardzo trudny atak. Na związek rodziców z małymi dziećmi i współpracy z Bogiem. Jest to o tyle trudne że więzi rodziców z małoletnimi pociechami są ekstremalnie silne. Nie mam dzieci (i bardzo nad tym ubolewam ale sam doprowadziłem do takiej sytuacji więc będę cierpiał w milczeniu) ale wydaje mi się że poczęcie dziecka to akt miłości rodziców w Bogu. Niejako współpraca z Nim. Darmowa, najpiękniejsza polisa na szczęśliwe życie, starość i zbawienie. Atak polega przecięciu relacji z Bogiem. Zapomogi socjalne na dzieci.
Proponują nam pieniądze za reprodukcje? Czyli mam zostawić relacje z Bogiem i brać pieniądze? Mam te dzieci sprzedać? Nie wyobrażam sobie sytuacji w której się dowiaduję że zostałem poczęty nie z miłości a dla kilkuset złotych. To tak jak mój kolega się dowiedział że jego ojciec namawiał jego mamę na usunięcie go. Jak się o tym dowiedział to od tej pory go nienawidził z całego serca. I jestem pewien że jego ojciec nigdy nie naprawi tej relacji.

Został jeszcze piąty atak. Relacje rodzeństwa. Czasami mi się wydaję że te więzi są najsilniejsze. Nie wiem w jaki sposób będą rozbite. Może anonimowymi donosami? Spadkiem? Źle pojętym patriotyzmem?

Czekam na odpowiedź. Z góry serdecznie dziękuję.

Odpowiedź:

A właściwie gdzie pytanie? :) Pana widzenie spraw wydaje mi się ciekawe i przynajmniej na pierwszy rzut oka i wielu miejscach słuszne. Ale nie bardzo wiem, jak inaczej miałbym się do Pana wypowiedzi ustosunkować :)

J.