Gość 03.07.2019 20:25

1.Co oznacza ignorancja zawiniona - czy jak osoba niewie czy cos jest ciężkim grzechem a spowiednik mówi wątpliwości na korzyśc to czy ona grzeszy powaznie ?
2.Czy jak jakaś osoba nie wie czy coś jest materią poważną i to robi to wtedy bo grzech cięzki ma mięc pełne poznanie ?
3.Czy gdy podczas gry w piłke ktoś zfauluje to grzeszy cieżko ?


KKK 1859 Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody. Zakłada wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym. Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on wybór osobisty. Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca (Por. Mk 3, 5-6; Łk 16,19-31. nie pomniejszają, lecz zwiększają dobrowolny charakter grzechu.

KKK 1860 Ignorancja niedobrowolna może zmniejszyć winę, a nawet uwolnić od ciężkiej winy. Nikt jednak nie powinien lekceważyć zasad prawa moralnego, które są wypisane w sumieniu każdego człowieka. Impulsy wrażliwości, uczucia mogą również zmniejszyć dobrowolny i wolny charakter winy, podobnie jak naciski zewnętrzne czy zaburzenia patologiczne. Grzech popełniony ze złości, w wyniku świadomego wyboru zła jest najcięższy.

Odpowiedź:

1. Z niewiedzą zawinioną mamy do czynienia wtedy, gdy człowiek obiektywnie rzecz biorąc powinien wiedzieć, ze coś jest złe, a  tłumaczy sobie, ze nie wiedział. Ot, gdyby nastolatek próbował tłumaczyć, ze nie wiedział, że kradzież jest złem, albo dorosły człowiek twierdził, z enie wiedział, ze grzechem jest współżycie przed ślubem. Jeśli ktoś takich rzeczy nie wie, to albo dlatego że dowiedzieć się nie chciał albo dlatego, że kompletnie zaniedbał swoja religijną edukację.

2. W wątpliwości działać nie należy, ale to nie znaczy, że zaraz popełnia się grzech ciężki. Tyle że ta zasada nie dotyczy skrupulatów. Jeśli spowiednik powiedział, ze wątpliwości należy wyjaśniać na swoją korzyść, to tego należy się trzymać.

3. Jak już pisałem, grzech to jakieś zło, którego człowiek chciał. Jeśli ktoś chce sfaulować przeciwnika robiąc mu przy tym wielką krzywdę, to oczywiście popełnia grzech ciężki. Jeśli ktoś nawet złamałby komuś nogę, ale niechcący, grzechu ciężkiego nie ma. Bo to wypadek, nie celowe działanie. Jeśli zaś ktoś celowo np. złapał za koszulkę, to też nie jest to jakaś wielka krzywda, więc i zło mniejsze...

J.