Gość auto 26.04.2019 13:33

Witam
Czy jesli podczas sprzedarzy samochodu nie poinformowałem kupującego o usterkach to popelnilem grzech? Nie były to jakieś ważne usterki auto było sprawne nie po wypadku silnik skrzynia biegów wszystko było sprawne. Nie powiedzielem telko że do wymiany jest przegub napędowy i uchwyty lamp były popękane, poprostu przy wycenie uwzględniłem te usterki i dałem niższa cenę.
Pozwoliłem też kupujacemu przejechać się i zajrzeć pod podwozie porostu nie opowiadałem o takich usterkach bo w 18 letnim aucie nie zawsze wszystko działa i uznałem że kupujecy ma tego świadomość idealne auta są w salonach i są dużo droższe
Auto było w dobrym stanie wymieniłem je tylko dlatego że nie miało klimatyzacji nawet żałuję teraz ze go sprzedałem bo to naprawdę był dobry wóz więc nie uważam żeby kupujący zrobił zły zakup ale czy fakt że nie powiedziałem o usterkach wynikających raczej z normalnej eksploatacji auta był grzechem?
Auto było sprawne nie zgnite nie spawane z trzech itd. Poprostu miało swoje lata a kupujący widział co kupuje.

Odpowiedź:

Nie powiedzieć o mankamentach samochodu wynikających z jego normalnego zużywania się trudno uznać za grzech. Faktycznie, człowiek kupujący używany samochód, wiedzą ile ma on lat domyśla się, że auto  nie może być w stanie idealnym. Żadnego grzechu tu nie widzę.

J.