Paweł1994555 30.10.2018 23:46

Dzien dobry,

1 Byłem z dziewczyna rok. Nie moglismy porozumiec sie w kwestii współżycia. Ona bardzo nalegała ja chciałem zachować czystość do ślubu. Ona niestety trgo nie mogła zrozumieć.
Stwierdziła ze skoro ona i ja nie zmienimy swoich poglądów to trzeba się rozejśc. Przyznam ze udało mi sie zachować czystość (tak mnie chłopakowi 23 lata)
z jednej strony mnie to cieszyło a z drugiej bylo mi zle ze ja straciłem. Moze jestem dziwny ale mam głęboko w sobie wielkie marzenie o czystej dziewczynie. Chciałbym żeby do tego doszło po ślubie.
Od tego czasu mineły 4 miesiące.

2 Pamietam jak spotkalismy sie kiedys na plazy i dziewczyna powiedziala mi ze nie jest dziewica.
Przyznam wtedy ze szczerze sie zawiodłem. Postanowiłem być dobry i to zaakceptować. Starałem sie ale nie potrafiłem. Ta świadomośc ze ktos juz z nia wspołżył odpychała mnie.
Z jednej strony miałem wyrzuty sumienia bo mówiłem sobie: Zaakceptuj ja ty tez błedy popełniałeś. Z drugiej ciezko bylo mi sie pogodzic z ta sytuacja gdyz wiedzialem ze sa ludzie ktorzy potrafia zachowac ta czystosc
Absolutnie nie chce kreowac sie na jakiegos pieprzonego świetoszka. Wiem czego chce od zycia i juz teraz wiem ze bez Boga to zwiazek raczej nie wyjdzie. Gdzie szukac takich dziewczyn to jak szukanie igly w stogu siana.
Pamietam jak czytałem odpowiedz na bodajze katoliku na podbnie postawione pytanie. Pewnemu chlopakowi tez bylo ciezko zaakceptowac fakt iz jego dziewczyna nie jest dziewica. Pomyslałem: Znam to uczucie, bracie. W odpowiedziach głownie dziewczyny pojechały po nim ze egoista i ze nie umie zaakceptowac swojej dziewczyny bo przeciez trzeba innych kochać, nie? W dodatku on pewnie sam swiety nie jest.
Dobrze, w takim razie tak właściewie po co jest czystosc przedmałżeska w ogole potrzebna? Przeciez trzeba sie zawsze akceptowac.
Mam metlik w głowie bo czuje w srodku ze dobrze zrobiłem a z drugiej strony brak mi dziewczyny.
Prosze o radę.
Pozdraiwm

Odpowiedź:

1. Myślę, że jeśli dziewczyna z powodu tego, że chciałeś ze współżyciem poczekać do ślubu postanowiła z Tobą zerwać, to i tak nic by z tego nie było. Byłeś jej niby potrzebny. Gdy okazało się, że potrzeby nie zaspokoisz, to Cię zostawiła. Trudno mieć nadzieję, ze inaczej postąpiłaby w sytuacji, gdybyś jakiejś jej innej potrzeby nie potrafił zaspokoić. Zresztą ta sprawa mogła być tylko pretekstem albo kroplą, która przepełniła czarę... Nie wiem.

2. Przyznaję, że w tym względzie Cie nie rozumiem. Oczywiście cenię wartość czystości, dziewictwa. Nie wydaje mi się jednak sensownym dokonywać "wstępnej selekcji" pod tym właśnie kątem. Traktujesz w tym momencie te dziewczyny trochę jak towar: ten pełnowartościowy, tamten wybrakowany. Czy nie istotniejsze jest, że się lubicie, że lubicie ze sobą być nawet gdy nie ma już o czym ważnym rozmawiać?

J.