Gość 05.06.2018 23:32

Chciałabym zapytać czy po inseminacji nasieniem męża będzie możliwe otrzymanie rozgrzeszenia? Wiem ze kościół uważa to za grzech ( co nie do końca rozumiem). W naszym przypadku chodzi jedynie o podanie nasienia męża inna droga i połączenie go z moja komórka jajowa (problem z przeciwciałami). Wiem że w spowiedzi chodzi o żal za grzechy i zadośćuczynienie, zdarza się jednak że popełniamy grzech z pełną świadomością, chciałabym zatem poznać jego wagę, zrozumieć jak jest istotny i spróbować rozważyć co jest w moim życiu najważniejsze. Jest to dla mnie niezwykle trudna i bolesna kwestia. Targać się myślami i chcieć jednocześnie 2 przeciwności.

Odpowiedź:

Cóż mogę powiedzieć? Nie mogę pochwalać postawy "zgrzeszę, a potem będę żałować i się wyspowiadam".

Nie bardzo jednak wiem, o co dokładnie chodzi. O jaką technikę. Dziesięć lat temu Kongregacja Nauki Wiary wydała instrukcję "Dignitas personae", w której szczegółowo omówiono różne sytuacje. Ogólnie, problem tkwi zasadniczo w sposobie pozyskiwania nasienia męża. Kościół dopuszcza takie metody, które pomagają w poczęciu, ale nie zastępują normalnego stosunku. W 12 punkcie tak czytamy:

Jeżeli chodzi o leczenie bezpłodności, nowe techniki medyczne powinny uszanować trzy podstawowe dobra:

a) prawo do życia i do integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od poczęcia aż do naturalnej śmierci;
b) jedność małżeństwa, pociągającą za sobą wzajemne poszanowanie prawa małżonków do stania się ojcem i matką wyłącznie dzięki sobie;
c) specyficznie ludzkie wartości płciowości, które «wymagają, by przekazanie życia osobie ludzkiej nastąpiło jako owoc właściwego aktu małżeńskiego, aktu miłości między małżonkami».

Techniki przedstawiane jako pomoc do przekazywania życia «nie dlatego są do odrzucenia, że są sztuczne. Jako takie świadczą o możliwościach sztuki medycznej, jednak powinno się je oceniać pod kątem moralnym w odniesieniu do godności osoby ludzkiej, wezwanej do realizacji powołania Bożego, w darze miłości i w darze z życia».

W świetle takiego kryterium należy wykluczyć wszelkie techniki sztucznego zapłodnienia heterologicznego oraz techniki sztucznego zapłodnienia homologicznego, zastępujące akt małżeński. Dopuszczalne są natomiast te metody, które mają na celu wspieranie aktu małżeńskiego i jego płodności.


Całość dokumentu pod adresem:

https://kosciol.wiara.pl/doc/491916.Kongregacja-Nauki-Wiary