Gość77 11.03.2016 22:46

Jak rozumieć zachowanie Jezusa opisanym we fragmencie biblijnym, o którym czytamy m.in. w Ewangelii wg św. Mateusza 21, 12: "A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców»."
Jego zachowanie wydaje się być objawem gniewu. Odpowiadający swego czasu wypowiedział się w ten sposób: "http://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/224c4d" nawet jeśli zaakceptujemy reakcję świętego gniewu to i tak mimo wszystko trudno zrozumieć, trudno pojąć, że tamtej sytuacji Bóg zareagował ekscentrycznie, a w innych - obecnych sytuacjach - o wiele trudniejszych, domagających się zdecydowanej reakcji, Bóg nie reaguje, pozostaje obojętny.
Nauka Kościoła uczy nas aby krzywdy cierpliwie znosić, nadstawiać drugi policzek, a nie takiej zdecydowanej ekspresyjnej reakcji jaką zaprezentował w tej sytuacji Jezus.
Proszę o wyjaśnienia.

Odpowiedź:

Wydaje mi się, że sendo problemu do przewartościowanie tego, co się domaga, a co się nie domaga gwałtownej reakcji.

Po pierwsze istotne jest, czy czyniący zło wie, że robi źle. Komuś kto ma świadomość, że jest grzesznikiem, wcale nie trzeba o tym na każdym kroku przypominać. Trzeba za to tym, którzy w swoim złym postępowaniu niczego złego nie widzą.  Z tego też pewnie powodu Jezus ucztował z grzesznikami, a często upominał faryzeuszy i uczonych w Piśmie...

Po drugie chodzi o czas. Gdy zło dzieje się teraz, w tej chwili albo chodzi o zło planowane, to chyba inaczej niż gdy chodzi o zło już popełnione, zwłaszcza dawno temu.

Po trzecie, chyba bardzo ważne. Czy "robienie z domu Ojca targowiska" jest grzechem mniejszym od np. cudzołóstwa? Różnie to z tymi naszymi ocenami zła bywa, ale moim zdaniem lekceważenie Boga (robienie z domu Ojca targowiska) jest czymś niezwykle dla człowieka i społeczeństwa destrukcyjnym. Więcej, często właśnie to lekceważenie stoi i podstaw innych grzechów. Choćby tak modnego dziś życia bez ślubu... Tymczasem bardzo często zło takiego lekceważenia Boga jest lekceważone, a bywa że w ogóle nie jest dostrzegane...

Po czwarte, nie bez znaczenia.... Nie obwiniałbym Boga, że dziś nie reaguje na zło, a wtedy, w świątyni Jezus zareagował. My tak naprawdę nie wiemy, czy i przed jakim złem zdarzyło się już Bogu nas uratować Zło nie nastąpiło, więc wydaje nam się, że nic się nie stało.

A po piąte, reakcja Boga na zło już się dziejące... Wtedy, w świątyni, cała scena była częścią Jego nauczania. Jezus uczył jak czcić Boga, jak Go szanować. Teraz to już wiemy. Możemy w łatwy sposób po tę naukę sięgnąć. Dziś każda gwałtowna reakcja Boga byłaby przedmiotem spekulacji. Proszę zauważyć: wiele gwałtownych nieszczęść na człowieka spada. Są wyrazem Bożego gniewu na ludzkość? Nie wiemy. Zadajemy pytania dlaczego Bóg dopuścił, dlaczego pozwolił zginąć sprawiedliwym itd... W nauczaniu Jezusa wszystko było prostsze. Trudno by Bóg dziś informował co i dlaczego na ludzkość dopuścił. Przecież nie posyła nam z nieba na ziemię swoich objaśnień....

J.