pabl250 25.05.2015 18:43

Witam moje pytanie polega na tym, że w modlitwie mowimy " zaprowadz wszystkie dusze do nieba" a w ktoryms objawieniu bodajże Maryja mowi, że ludzie wpadaja do piekla jak grad, czy ta modlitwa juz nie jest wazna ? Bo przeciez nie można kogos zbawic jak wpadl do piekla. Druga rzecz to jak w czasie pogrzebu ksiadz mowi , że wierzymy ze zostal zbawiony i wstapil do nieba, a ponoc niebo ma byc otwarte po paruzji ? Pozdrawiam

Odpowiedź:

Kościół o nikim nie mówi, że został potępiony. Ma nadzieję, że maksymalnie duża liczba ludzi osiągnie niebo. Bo po to Chrystus przyszedł, aby nam dać zbawienie. Inaczej dla wielu śmierć Jezusa okazałaby się bezowocna. I choć wiemy, że istnieje możliwość potępienia, to jednak o tej nadziei nie zapominamy...

Objawienia prywatne nie są miarodajną wykładnią naszej wiary. Zwłaszcza że nie nie zawsze wiemy, jak należy pewne wizje rozumieć. Na pewno jednak modlitwa za zmarłych ma sens. Bo może dzięki niej te dusze spadające w wizjach do piekła, tak naprawdę znajdą kogoś, dzięki komu trafią do czyśćca a potem do nieba. I może się okazać, ze owe wizje były przestrogą z jednej, a prośbą o modlitwę za zmarłych z drugiej strony...

Niebo jest otwarte już dziś. JUż po śmierci można trafić do nieba, czyśćca albo piekła. W czasie paruzji nastąpi zmartwychwstanie...

J.