Gość 01.02.2015 22:33

Witam.
Czy ściąganie filmów z internetu na własny tylko użytek jest grzechem i jeśli tak, to jakiej wagi? Mam odmienne zdanie w tej sprawie z moim mężem. By nie wzbudzać dyskusji oglądam z nim czasem takie filmy ściągnięte z netu. Nie wiem co o tym myśleć...

Odpowiedź:

Rozumiem, że chodzi o źródła nielegalne, a nie np. oficjalne strony telewizji...

Zasadniczo bym się tego nie czepiał. Prawdą jest jednak, że ściągający uczestniczy w jakiejś grubszej aferze. To znaczy nie tylko on ściąga, ktoś to udostępnia bez liczenia się z tym, że polskie prawo przewiduje tylko udostępnienie znajomym.. Jakąś stałą praktykę ściągania filmów z nielegalnych źródeł, a nie sporadyczną, uznałbym jednak za niemoralne...

J.