Linka25 31.07.2014 07:36

Witam. Od ponad pół roku jestem w związku z chłopakiem. Rozpoczęliśmy swoje bycie razem po postanowieniu, że chcemy żyć w czystości. Kiedy jesteśmy razem nie mamy większego problemu z wytyczeniem sobie granic bliskości. Całujemy się, przytulamy - kilkukrotnie pytałam go czy to nie jest za wiele dla niego, ale zawsze odpowiada, że nie. Mój chłopak jednak przyznał się mi, że zanim mnie poznał miał problem z masturbacją. Przerodziło się to w nałóg i obecnie też zdarza się mu zgrzeszyć. Jak mogę mu pomóc? Czy powinnam ograniczyć naszą bliskość? Może daje mu tej bliskości zbyt wiele i później musi ją odreagować w ten sposób?
Proszę o odpowiedź,
Szczęść Boże

Odpowiedź:

Odpowiadający widzi sprawę tak: Twój chłopak musi sobie poradzić sam. Nie próbuj mu w tym pomagać ani zintensyfikowaniem kontaktów (niektóre dziewczyny maja takie pomysły, mam nadzieję, że Ty nie) ani ich ograniczeniem. Bo skoro uznajesz że wasze relacje są czyste, to właśnie o to chodzi. U Twojego chłopaka te czyste relacje, to czyste podejście do ukochanej powinno zdominować nieczystą resztę. Więc nie odsuwaj się od niego z obawy, ze prowokujesz go do grzechu. Ty uważasz wasze relacje za czyste. Jeśli on mysi inaczej, to sam musi tu decydować...

J.