Jarosław 30.07.2014 08:23

Szczęść Boże

Mam kilka pytań. Czy korzystanie z oprogramowania zawierającego w nazwie czy gdziekolwiek słowa niechrześcijańskie np. czarodziej, magiczny, także pojawia się określenie "demony" w pewnym systemie operacyjnym (takie pomocnicze programy), pojawiają sie trzy szóstki (nie chodzi mi o gry) może być grzechem, czy duchowym zagrożeniem? Nie chodzi mi o stosowanie tych programów dlatego, że zawierają takie słowa czy określenia, tylko po prostu takie są. Nie są to również programy satanistyczne. Takie nazwy się po prostu chyba przyjęły.

Czy korzystanie z przedmiotów itp. wykonanych za pomocą kradzionych narzędzi jest w porządku, zakładając, że przedmioty te są z legalnych części, tylko narzędzia do ich wykonania są kradzione?

Czy korzystanie z usług firm inwestujących w obligacje, czy samodzielna inwestycja w obligacje może być grzechem (jest to pożyczka udzielona państwu, które przecież finansuje np. in vitro czy aborcję).

Posiadam udziały w firmie, która wykorzystuje w pracy wg mojej oceny nieuczciwe, nielegalne materiały (np. ksera norm), a przynajmniej tak było, bo już w niej nie pracuję i nie powiem na 100 % czy dalej tak jest, choć jestem prawie pewien, że dalej z nich korzysta. Na tych udziałach trochę zarabiam. Czy powinienem je sprzedać? A jeśli tak, to jak to zrobić, wtedy inna osoba zostanie postawiona w takiej sytuacji, jak ja.

Bóg zapłać
Jarosław

Odpowiedź:

1. Nie widzę powodu, by korzystanie z takiego oprogramowania było grzechem. Demon to chyba program działający w tle, nie tak? Podobnie z korzystaniem z innych rzeczy, Mających diabła w nazwie. Ot, tuż pod pod szczytem Babiej Góry jest Diablak. Trudno by to miejsce omijać. Jest zwyczajnie piękne.

2. W takim wypadku można z tych rzeczy korzystać. Ale kradzione trzeba koniecznie oddać!

3. Odpowiadający nie widzi tu grzechu. Równie dobrze za grzech można by uznać płacenie podatków.

4. Odpowiadający by się tym specjalnie nie przejmował.

J.