Gość 29.07.2014 16:48

Szczęść Boże. W podstawówce podczas spowiedzi ksiądz zwrócił mi uwagę z powodu jednego z grzechów po czym zapytał czy chodziłam na Msze w niedzielę. Odpowiedziałam że tak , chociaż idąc do spowiedzi zamierzałam wypowiadać się z opuszczania niedzielnej Mszy. Nie pamiętam czy okłamałam ze strachu czy z zamieszania zapomniałam o tym grzechu. Z tego co pamiętam miałam świadomość błędu zaraz po odejściu od konfesjonału ( czy jeszcze w trakcie spowiedzi- nie pamiętam). O wszystkim przypomniałam sobie w gimnazjum i wtedy prY spowiedzi wyznałam ze poprzednio zapomniałam o tym powiedzieć. Ale jeśli było to zatajenie? Czy spowiedzi w międzyczasie były ważne?

Odpowiedź:

Skoro o tamtej sprawie już spowiednikowi mówiłaś, to do sprawy nie wracaj. Skoro miałaś zamiar wyznać, że nie chodziłaś do Kościoła, a zapytana nagle odpowiedziałaś inaczej, to pewnie doznałaś jakiegoś zaćmienia umysłu. Zdarza się. To nie zatajenie. Wszystko jest w porządku.

J.