Gość 22.07.2014 23:36

Zdaje się, że popełniłem poważny grzech, chcę się jednak upewnić. Kupowałem w saloniku prasowym gazetę i strąciłem nią pudełko z tic-tacami. Spadło ono na podłogę. Podniosłem je i położyłem na jakąś półkę (po moim odejściu sprzedawczyni przeniosła je na półkę, z której spadło). Podłoga nie była zabłocona, ale wiadomo podłoga to podłoga - jest na niej pełno bakterii, mogą być jaja pasożytów jelitowych, tak więc jeśli ktoś kupi to pudełko to może się czymś zarazić.

Odpowiedź:

Te tic-taki były w pudełku? Czy ktoś będzie jadł pudełko? A co, zabrudzi sobie nim ręce? A dotknięciem klamki, gdy wchodził do sklepu, nie? Albo gdy wciskał przycisk przy przejściu dla pieszych, to nie? Nie popadajmy w paranoję.

J.