Gość 22.07.2014 16:12

Szczęść Boże,
na początku chciałam podziękować za uzyskane odpowiedzi do wcześniejszych pytań. Są bardzo pomocne i pomagają mi w wyjściu na prostą drogę. Dziękuję. A oto kolejne pytania:
1) Czy grzechem jest odczuwanie napięcia seksualnego? Chodzi mi o sytuację, gdy nie planuję tego, ale wiem na przykład z wcześniejszego doświadczenia, że może się ono pojawić. Ostatnio kiedy oglądałam pewną telenowelę pojawiało mi się to napięcie (tak mniemam, że było to napięcie seksualne). Dodam, że nie były to jakieś sceny erotyczne, ale sam sposób mówienia jednego bohatera do jego ukochanej, zbliżanie się do niej, czy też dość namiętny pocałunek wywoływały u mnie takie odczucia. Nie chciałabym rezygnować z oglądania tej telenoweli, bo ma ona ciekawą fabułę, dlatego niejako "narażam" się na te odczucia. Czy to grzech? Oczywiście staram się odrzucać to uczucie, jakoś zniwelować, czasami po prostu spuszczam wzrok w takich momentach, ale nie zawsze od razu to napięcie znika. Podobnie dzieje się w życiu codziennym i czasami zastanawiam się, czy to odczucie w narządach rodnych nie jest przypadkiem spowodowane tym, że się denerwuje. Chodzi mi o sytuacje, kiedy wydaje mi się, że jakiś chłopak na mnie patrzy i ja ukradkiem na niego spoglądam i jak nasz wzrok się spotyka to bardzo się denerwuję i czasami pojawia się tak jakby to napięcie (najpierw w brzuchu i potem niżej).
2) czy sprzedawanie grzybów bez atestu przy drodze jest grzechem? Według polskiego prawa jest to nielegalne, gdyż można sprzedawać tylko te grzyby, które mają atest i w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach. Czy ja, jeśli zbieram grzyby na taką sprzedaż popełniam grzech?
3) sprawa zadośćuczynienia - proszę o ukrycie tego pytania

(...)
4) czy kupienie loda w niedzielę w sklepie ogólnospożywczym to grzech?

Odpowiedź:

1. Odpowiadający nie widzi tu grzechu. Sęk w tym, że masz nauczyć się normalnie funkcjonować. Czyli normalnie oglądać normalne filmy, normalnie rozmawiać z kolegami. Nie nauczyłabyś się tego ciągle uciekając przed wszystkimi sytuacjami, w których owo napięcie seksualne może się pojawić. Dobrze, że starasz się nad nim panować. I tyle w zupełności wystarczy.

2. Odpowiadający nie widzi tu grzechu. I Ty nie chcesz sprzedać nikomu grzyba trującego, a i kupujący powinien chyba się dokładniej takim grzybom przyjrzeć...

Trochę szerzej... Prawo państwowe nie zawsze rodzi obowiązki moralne. Tak bywa, ale nie jest to reguła. Zasadniczo np. należy płacić podatki. Zasadniczo należy przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Ale trudno powiedzieć, ze popełnia grzech, kto np. w ramach przyjacielskiej przysługi (płatnej, tyle że tańszej!) pomaluje komuś mieszkanie albo gdy wcześniej się rozejrzawszy przejdzie przez pustą ulicę mimo czerwonego światła...

3. Dochody takie jak zarobki czy emerytury dokumentuj zgodnie z prawdą. Tymi dodatkowymi, ze sprzedaży jagód czy grzybów, już  się nie przejmuj. I niczego już nie prostuj. Zwłaszcza, ze chodzi o drobne różnice. Sprawa przyznania czy nie akademika, to sprawa zawsze uznaniowa.

4. Na pewno nie jest to grzech śmiertelny.

J.