Gość16.06.2014 16.06.2014 10:13

Mam pytanie gdzie zaczyna się manipulacja i co za nią uważać.
Nie chodzi tu o zabawę nią, ale o spodobanie się jej, aby może coś wyszło z tego więcej.
Czy jeśli podoba mi się jakaś dziewczyna i powiem jej specjalnie coś takiego, po czym pomyśli, że się mi nie podoba lub mi się nie podoba aż tak bardzo, lub przyjmowanie pozycji ciała (tzn. otwarta itp.) podobnie jak uczą zachowania podczas rozmowy kwalifikacyjnej, powiedzenie komplementu etc. czy te zachowania to już manipulacja.
Również odnośnie manipulacji czy np. policjant może manipulować oskarżonym, aby wyciągnąć od niego fakty odnośnie przestępstwa, wspólników itp.

Odpowiedź:

Manipulowanie tym się różni od postaw uczciwych, że manipulator nie szanuje podmiotowości manipulowanego. To znaczy np. nie obchodzi go, co manipulowany myśli, co czuje, o przekonanie go do swoich racji. . Chodzi o skłonienie go, by nawet czasem wbrew sobie zrobił to, czego od niego oczekuję.

Wszelkie stosowanie wobec drugiego jakichś technik brzmi podejrzanie. Ale cale złe być nie musi. Zależy od tego, czy bliźni pozostaje dla mnie człowiekiem, czy jest przedmiotem, zabawką, którą mogę wykorzystać dla swoich celów...

Co może wykorzystać policjant... Też powinien szanować podmiotowość podejrzanego czy przestępcy. Odstępstwo od tej zasady możliwe jest jedynie dla jakiegoś większego dobra. Np. uratowania komuś życia czy czegoś mniej ważnego, ale jednak ważniejszego od szacunku dla człowieka.

J.