Gość 21.09.2013 14:32

Szczęść Boże!

1. Jestem uczennicą III klasy gimnazjum. Coraz częściej myślę o przyszłości zawodowej. Chciałabym pójść do liceum o profilu dziennikarskim, ale sama nie wiem co potem. Jestem dobra z polskiego, lubię pisać wypracowania itp. W wakacje byłam na rekolekcjach, które odmieniły moje życie. Jezusa uznałam za mojego Pana i od tej pory pragnę służyć Jemu i bliźnim. Czy Odpowiadający mógłby mi doradzić? Albo powiedzieć kogo mogłabym się poradzić?

2. Cieszę się niezmiernie, że Pan zwrócił me serce ku Sobie przed Sakramentem Bierzmowania. Dlatego ogromnie pragnę odpowiednio się do tego przygotować. Co mam zrobić, by dobrze przeżyć ten sakrament i potem mocno doświadczyć działania Ducha Świętego w moim życiu?

3. Moja przyjaciółka ma problem, a mi zależy na tym, by jej pomóc. Jest bardzo wrażliwa i nawet byle drobnostką potrafi się głęboko przejąć. Już kilka razy powtarzała mi, że najlepszym sposobem jest odizolowanie się od ludzi, niż przez nich cierpieć. Kiedy spytałam ją dlaczego jest ze mną, powiedziała, że wie, że przeze mnie nie będzie płakać. Wczoraj chciała ode mnie ściągać na sprawdzianie. Próbowałam jej pomóc, ale nie do końca mi się to udało. Potem kilka razy ją przepraszałam, w końcu powiedziałam, że nie chcę, żeby przeze mnie płakała. Ona powiedziała, że tego nie zmienię i dodała, że jest jej smutno, nie dlatego, że jej nie pomogłam, ale dlatego, że moja pomoc nie była szczera, tylko z przymusu. Zrobiło mi się jeszcze bardziej smutno i zaczęłam prosić Boga, by nam pomógł. Myślałam już co jej powiedzieć, kiedy wypowiedziała to słowo: "przepraszam". Miejsce smutku zajęła radość i ulga. Ale nadal martwię się o nią. Kiedyś zdradziła mi, że ma myśli samobójcze, ale to było dosyć dawno i chyba trochę jej przeszło, modliłam się za nią i nadal to robię. Mówiła mi też, że nie zależy jej na tym, czy dobrze napisze egzamin gimnazjalny, ani nawet to, do jakiej dostanie się szkoły i kim będzie w przyszłości. Właśnie to jest ostatnio dla niej największą rozterką. Jest dobra z matematyki, ale mówiła, że nie chce wiązać z nią przyszłości. Jednego nie mogę zrozumieć: dlaczego, skoro nie zależy jej na ocenach, przyszłości itd. ściąga ode mnie na sprawdzianach i tak strasznie zamartwia się jaką będzie mieć później pracę? Pytałam ją o to, to powiedziała, że nic nie rozumiem i po chwili dodała, że musi to robić, by rodzice się nie czepiali.

Jak mam jej pomóc? Proszę o dobra radę.

Odpowiedź:

1. Dziennikarstwo to ciekawy zawód. Musisz tylko rozważyć, czy chcesz podejmować ryzyko, że nie znajdziesz satysfakcjonującej Cię pracy. No i to, że wypracowania to jednak coś innego niż teksty dziennikarskie. Np. takie napisanie informacji dla niewprawionych bywa bardzo trudne. I nieraz jak się coś takiego czyta (a zwłaszcza próbuje na tej podstawie napisać informację własną, napisaną własnymi słowami) widać, ze brak nieraz wiadomości podstawowych.

Zobacz np. tę informację: http://info.wiara.pl/doc/1732585.Ilham-Alijew-dziedzic-dynastii

Czego brakuje? Dopiero w czwartym akapicie dowiadujemy się rzeczy tak podstawowej, że chodzi o Azerbejdżan. Choć może lepiej późno niż wcale. Wcześniej jest mowa o stolicy tego kraju Baku, ale przecież nie ma obowiązku znać stolicy Azerbejdżanu.

2. Nie wiem co powinnaś zrobić, żeby doświadczać Ducha Świętego. Bo działanie Boga wobec nas jest łaską. Więc trudno radzić jak zmusić Boga do działania. Bo się nie da.

Jak się przygotować... Módl się więcej. Zwłaszcza mów do Boga własnymi słowami. Staraj się Go też słuchać. Czytając co ma człowiekowi do powiedzenia w Piśmie Świętym. Jak tyle zrobisz, będzie chyba dobrze...

3. Myślę, że pytając koleżankę dlaczego ściąga, skoro jej nie zależy zabiłaś jej niezłego ćwieka ;) A czepianie się rodziców to tylko wymówka...

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że nie ma potrzeby robienia dla koleżanki czegoś więcej. Bo już robisz rzecz najważniejszą: jesteś z nią. I może na Ciebie liczyć.

Tak, tak. Może na Ciebie liczyć. To że nie dałaś jej odpisać to drobnostka, do której ona sama pewnie nie przypisuje większej wagi. Ważniejsze, ze chcesz dla niej dobrze, ze się o nią martwisz, ze masz dla niej czas. Nie płacze się z powodu tego, ze ktoś nie dał odpisać zadania. Płacze się, gdy zdradza się sekrety, śmieje za plecami, traktuje z góry...

J.