Pytanie 20.09.2013 19:46

Czy uznawanie pewnych nauk buddyzmu jest grzechem ?
Ja uznaje część nauk Buddy ponieważ dla mnie to przepis na spokojny umysł wolny od nadmiaru myśli, nauki takie jak : pozbycie pragnień (władzy, pieniędzy, pożądania), oczekiwań, martwienia przyszłością i przeszłością, przez myśli człowiek tworzy świat, złoty środek w życiu.

Samego Buddę traktuje jak psychoterapeutę zresztą to co głosił dziś jest uczone na tym kierunku, chociaż mało kto o tym wie. Medytacje zaś traktuję jak TYLKO ćwiczenie umysłu, sposób nad poznaniem samego siebie, klucz do codziennego optymizmu i siły życia. Dzięki temu potrafię się lepiej modlić do Jezusa jestem bardziej skupiony na mszy, jestem bardziej kreatywny, pozytywnie otwarty na ludzi, polepszyłem się w pracy i żyję jak jeszcze nigdy.

To co robię może nie podobać się Bogu?

Odpowiedź:

Dostrzeganie w innych religiach takiego czy innego dobra grzechem nie jest. Także kierowanie się jakimiś rozumnymi wskazówkami, których udzielali nauczyciele w owych religiach. Zresztą... 9 i 10 przykazanie zaczyna się od słów "nie pożądaj". Więc myśl Buddy pokrywa się w tym miejscu z judaizmem i chrześcijaństwem. Przynajmniej w pewnym stopniu.

J.