Gość 04.07.2013 18:20

Szczęść Boże!

Czy grzechem jest:

a) jazda rowerem w mieście po chodniku (gdy nie ma ścieżki rowerowej). Wiadomo chodzą po nich ludzie, ale jeśli będzie się im w miarę możliwości ustępowało, hamowało gdy trzeba, po prostu uważało... a piesi, gdy trzeba ustąpią miejsca (lub gdy się zadzwoni dzwonkiem, by to zrobili)... Jazda po szosie jest bardziej niebezpieczna, ale z drugiej strony w niektórych miejscach jest po prostu wygodniej jechać chodnikiem, mimo, że nie ma takiego dużego ruchu na szosie czy nawet jest niewielki

b) przejeżdżanie rowerem (bez zsiadania) przez przejścia dla pieszych, oczywiście z zachowaniem rozsądku

c) przejeżdżanie rowerem (bez zsiadania) przez przejścia dla pieszych na czerwonym świetle, gdy widzimy, że raczej nic nam nie grozi, nic akurat nie jedzie

Odpowiedź:

Odpowiadający we wszystkich trzech nie doszukiwałby się grzechu. Żeby mówić o grzechu trzeba żeby było jakieś zło. Samo złamanie przepisu złem zaraz nie jest...

J.