Gość 03.04.2013 18:27

Mam 19 lat, jestem mężczyzną.
Bardzo proszę o pomoc:
1. Jestem uzależniony od masturbacji. Wiem, że od zawsze( pamiętam odkąd miałem 8 lat) podniecenie u mnie powodował widok pewnej części ciała, która nie jest uważana za nieskromną (w lecie duża część ludzi ma ją odsłoniętą). Poza tą częścią ciała nie powoduje podniecenia u mnie nic. I u mnie masturbacja nie wiąże się z nieczystymi myślami, tylko z myślami o tej części ciała. I tu moje pytanie: czy to trzeba leczyć? Boję się, że jak będę miał żonę to tylko ta jej część ciała będzie mnie w stanie pobudzić i nic poza tym. Czy to może normalne? Poza tym kilka razy sam na ulicy miałem tę część ciała odsłoniętą, po to, by wystąpiło u mnie podniecenie( co oczywiście miało miejsce).
2. Nie wiem skąd u mnie się to wzięło, ale interesuje mnie ile w różnych kościołach w mojej okolicy trwa Msza Święta.
Problem jest taki:Czasami sam biorę książeczkę i wymawiam/śpiewam liturgię Mszy Św. wraz w odpowiedziami sprawdzając ile to trwa. Czy to grzech? I jeśli tak to jaki?
Z góry dziękuję za pomoc.

Odpowiedź:

1. Czy trzeba leczyć... Pewnie nie. Ale chyba dobrze byłoby, gdybyś z jakimś specjalistą porozmawiał. Żeby ci pomógł jakoś te sprawy poustawiać...

Czy grzechem było, że chodziłeś z odsłoniętą tą częścią ciała... Grzechem jest szukanie przyjemności seksualnej poza relacjami małżeńskimi. Wychodzi wiec na to, ze w Twoim przypadku był to grzech....

2. To nie jest grzechem. Na pewno. Masz nawet rozważać, co podczas Mszy się dzieje. Grzechem byłoby, gdybyś usiłował Msze odprawiać. To znaczy wszedł do kościoła i udając księdza zabrał się za odprawianie...

J.