Gość 16.01.2013 15:35

Od ostatnich kilku tygodniu, w moim życiu działy się takie rzeczy, że właściwie przestałam się modlić. Przestałam wierzyć. Od ok. 5 lat mój tata nie ma pracy i gdy miał jechać do Niemiec i już dotrzeć na miejsce, zemdlał na dworcu. Po paru dniach okazało się, że jest to zapalenie mózgu. Teraz jest już z nim wszystko w porządku, ale zadaje sobie pytanie dlaczego akurat mnie i moją rodzinę to spotyka? Czemu ciągle jest coś nie tak? Pomimo tego, że prosiłam Boga, żeby wszystko się już ułożyło, czemu nie wysłuchał moich próśb?
Bardzo proszę o odpowiedź, i wskazówki co mam dalej robić...

Odpowiedź:

Nie wiem dlaczego stało się jak się stało. Nie mam wglądu w Boże wyroki. Chyba, nawet obrażona, powinnaś Go o to sama zapytać. Może krył się za tym jakiś sens. A może - tego nie wiemy - choroba ojca uratowała go przed czymś gorszym? Naprawdę trudno powiedzieć...

Naprawdę najlepiej będzie, jak zapytasz o to wszystko Pana Boga. A przy okazji cierpliwie czekaj. Może z Twojej cierpliwości wyniknie jakieś większe dobro?

J.