Gość 08.08.2012 00:01

Czy udawanie, przebranie się za wampira np. na imprezie czy czymś w tym stylu jest jakimś zagrożeniem duchowym? Za szatan wydaje mi się, że nigdy bym się nie przebrał, ale wampir to chyba co innego.

Odpowiedź:

Tak naprawdę to wszystko zależy od tego, na ile ktoś jest przygotowany  na tego rodzaju sytuacje....

To sprawa podobna trochę do odgrywania w sztukach teatralnych czy filmach negatywnych postaci. Człowiek grając jakoś się ze swoim bohaterem identyfikuje. Próbuje się w niego wczuwać, próbuje rozumieć. Tym sposobem może poczuć sympatię nawet do najbardziej odrażającej postaci. Np. seryjnego mordercy. To na pewno nie pozostaje bez wpływu na duchowość człowieka.... Na pewno trzeba po czymś takim duchowej odtrutki. Największy problem maja chyba  z tym amatorzy.grający tylko w jednej sztuce. Tęsknota za zagraniem raz jeszcze może u nich się zlać z tęsknota za byciem ta negatywna postacią....

Trzeba więc uważać. Świadomość istnienia zagrożenia już chyba powinna przed ta pułapka zabezpieczyć...

J.