dociekliwy legalista 19.07.2012 13:06

1. Lista pytań dotyczących raczej jednego zagadnienia:
Jeśli katolik, poszukując rozstrzygnięcia kwestii moralnych, napotyka na sprzeczne ze sobą nauki afirmowane jako katolickie (np. treści z literatury objętej imprimatur), co powinien uczynić, by uniknąć grzechu ciężkiego?
Czy powinien we własnym sumieniu zadecydować, które z nich są wiążące (stać się sędzią), czy powinien raczej zasięgnąć porady organów kościelnych wyżej postawionych niż autorzy publikacji, czy też nie powinien nic robić a odpowiedzialność za skutki wynikłe z nauk zrzucić na duchowieństwo?
Czy prawdą jest, iż najważniejsze jest to, co mówi Papież? A może jest tak, iż za interpretację encyklik papieskich są odpowiedzialni duchowni a nie wierni sami z siebie? Czy w interpretacji dość ogólnego depozytu wiary uczestniczą wszystkie stopnie władzy kościelnej, coraz bardziej ją uszczegółowiając? Czy wierny ma prawo sprzeciwić się nauczaniu niższych władz kościelnych pod pretekstem, iż jest niezgodne z nauczaniem Papieża, czy raczej powinien wykazać posłuszeństwo a moralną odpowiedzialność przerzucić na duchownych?

2. Pytanie dodatkowe (tego proszę nie publikować):

Odpowiedź:

1. Nie wiem o co konkretnie chodzi, ale w przypadku wątpliwości można zajrzeć do Katechizmu Kościoła Katolickiego albo zapytać spowiednika. Odpowiadający nie spotkał się jednak z jakimiś zasadniczymi różnicami w ocenie takich czy innych czynów w teologii moralnej. Nawet jeśli różni autorzy zastanawiają się, czy coś jest grzechem lekkim czy już ciężkim zawsze zgadzają się, że cś jest złem. A chrześcijanin nie powinien unikać tylko grzechów ciężkich, ale każdego grzechu...

2. Zasady moralne są w całym Kościele takie same. Również wierni w Kościele niemieckim mogą zajrzeć do Katechizmu Kościoła katolickiego, a nie słuchać autorów, którzy nauczają niezgodnie z nauką Kościoła...

J.