złodziejka? 18.07.2012 21:13

Witam, moja mama potrzebowała do przechowania potrawy pojemnik, w pracy mam dużo takich pojemników, bez żadnej zgody wziełam sobie taki pojemnik z pracy, kiedy wracałam do domu to dopiero w autobusie pomyslałam że to może być kradzież i być może wielki grzech, nie wiedziałam co zrobić, mamie takowy pojemnik nie odpowiadał dlatego odniosłam pojemniki do pracy,mama uważa że to zwykłe pożyczenie i że to nie jest grzech,a ja w sumie sama nie wiem czy popełniłam grzech? Czy musze iść do Spowiedzi Św?

Czy grzechem może być np w wolnym czasie oglądanie w pracy stron interntowych np sprawdzanie maila ? Czy grzechem jest dzwonienie np do mamy z telefonu z pracy? Czy to kradzież? Czy należy się z tego spowiadać? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

Odpowiedź:

Może po kolei...

Zabranie pudełka to na pewno kradzież. Teraz tylko pytanie, jak ciężki to grzech. To zależy od wartości zabranej rzeczy. Tradycyjnie przyjmuje się, że grzech ciężki zaczyna się od wartości jednego dnia pracy raczej ubogiego człowieka. Czyli nieostro...

Tu dochodzą jednak nowe okoliczności. Po pierwsze - zaraz oddałaś. Po drugie, w samym momencie zabierania nie bardzo zaczaiłaś co robisz, sumienie odezwało się dopiero po dobrej chwili. Nie wiadomo co by było, gdyby mamie pudełko się spodobało. Ale tak wyszło na to, ze zło zaraz naprawiłaś. To na pewno mocno zmniejsza winę. Faktycznie, choć intencja była inna, ale szybko zmieniłaś ją pod wpływem własnej refleksji i decyzji mamy. Można więc raczej potraktować to jako odwołanie decyzji o chęci popełnienia zła. Jako skrajny przypadek pokusy, której prawie uległaś, nie jako kradzież...

Co do oglądania internetu... Piszesz: w czasie wolnym. Jeśli nie ma to wpływu na spadek wydajności Twojej pracy, trudno mówić o grzechu. Gdybyś przesiadywała w necie zamiast pracować, byłby już problem... Ale uwaga: to przy założeniu, ze pracodawca nie płaci za internetu w zależności od ilości pobranych danych (mało prawdopodobne przy sieci kablowej czy bezprzewodowej, a nie karty telefonicznej...

Dzwonienie do domu...Pracodawca zazwyczaj reguluje zasady korzystania ze służbowego telefonu. Różnie też wygląda sprawy opłaty za telefon - ilośc darmowych minut, opłata za minutę połączenia. Jeśli te telefony nie są częste, a rozmawiasz krótko, to raczej grzechu nie ma. Tym bardziej, ze pracodawca ma możliwość sprawdzenia kto gdzie dzwoni, bo dostaje bilingi. Więc gdyby uważal, ze tak nie wolno, to by zwrócił uwagę...

J.