To ja 18.07.2012 20:42

Dzień dobry

Czy modląc się w intencji deszczu, gdy będzie w wyniku moich modlitw tak ogromny deszcz, że zaleje powódź i ludzie poginą - czy Bóg mnie za to osądzi w przyszłym świecie - skoro skutkiem tych modlitw był nadmierny deszcz zsyłający nieszczęście dla niektórych osób?
Zakładam, że modlitwa w intencji deszczu była jakby w obronie włąsnej - przed modlitwami niektórych w intencji upału, i przed samym upałem, od którego można zginąć (słyszy się o ofiarach upału co rok).

I drugie pytanie - czy praca przez cały tydzień na nocki pod rząd dla osoby po trzydziestce po studiach jest grzechem i jakim?
Powiedzmy, że ta osoba nawet przez całe studia miała wyrzuty sumienia z powodu nieprzespanych nocy i za każdym razem spowiadała się z tego powodu.
Powiedzmy, że postanowiła się poprawić i już nie zarywać nocy.

Z góry dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam

Odpowiedź:

1. Taka modlitwa na pewno nie jest grzechem. Przecież jak ktoś prosi o deszcz, nie prosi automatycznie o powódź. Bóg wie o co człowiekowi chodzi nawet jeśli człowiek tego jasno wyartykułuje...

2. Praca na nocki grzechem nie jest. Grzechem może być szkodzenie sobie na zdrowiu przez niedosypianie. I to raczej niedosypianie notoryczne i z błahego powodu - np. zabawy. Jeśli ktoś odsypia nockę trudno mówić o grzechu.

J.