PPP 03.07.2012 16:16

Witam,
1. No więc mam parę pytań. Mam poważny problem, a więc tak. Czy seks z kuzynem to grzech kazirodztwa jak się było małym i nie znało się podziału grzechów na ciężkie i lekkie? I czy kazirodztwem jest też podniecanie się, gdy słyszy się jak rodzice uprawiają seks?

2. Od paru lat popełniałam grzech świętokradztwa bez świadomości.. później przeczytałam, że za to idzie się do piekła. Przestraszyłam się i chciałam wyznać ciężkie grzechy na spowiedzi. Mówiłam sobie, że pójdę do spowiedzi w rekolekcje no i poszłam. Jednak nie poczułam ulgi.. nie czułam, ze dostałam rozgrzeszenie. Jak się okazało przeczytałam w internecie o pewnym ciężkim grzechu, który popełniłam i okazało się, że go nie wyznałam na spowiedzi, bo myślałam, że zalicza się go do grzechu nieczystości, ale tak nie jest. Później znów poszłam do spowiedzi, ale byłam bardzo zestresowana, bo spowiednik cały czas mi przerywał i zadawał pytania. Tak się zestresowałam, że gdy pytał czy na ostatniej spowiedzi chciałam te grzechy zataić powiedziałam tak, a to nieprawda.

3. Od pół roku mam bluźniercze i sprośne myśli na Boga i osoby Święte. Te myśli przychodziły same.. teraz mam tylko myśli bluźniercze i nie pojawiają się już tak często. Czasami mam wrażenie, że sama zaczynam o nich myśleć, ale ja nie chcę. Zaczęło się to, gdy chciałam iść do spowiedzi wyznać wszystkie zatajone grzechy, które popełniałam przez parę lat w wieku może 8-12 lat. proszę o pomoc nie wiem co robić.

4. Jak mam iść do spowiedzi.. nie potrafię żałować z myślą o miłości do Boga.. żałuję, bo boję kary. A ja bym chciała tak szczerze żałować. Ja kocham Boga, ale żałuję za grzechy, bo boję się kary.. tak to jakoś udczuwam. Teraz, gdy to piszę cała się trzęsę. Ja mam 15 lat. Proszę o pomoc.

Odpowiedź:

Trudno mi na Twoje pytanie odpowiedzieć w miarę zbornie, bo Twoje problemy są .. hm... wielopłaszczyznowe. Postaram się najpierw podzielić Twoje pytanie na części, a potem jeszcze coś dodać.

1. W takim wypadku wyznanie na spowiedzi o nieczystych myślach czy nieczystych czynach wystarczy. Dla wyjaśnienia: o kazirodztwie mówi się, gdy mamy do czynienia ze współżyciem między bratem i siostrą ewentualnie z krewnymi w linii prostej. Kuzyn to dalsze pokrewieństwo. W tym drugim wypadku chodziło o nieczyste myśli, wiec też wyznanie bez wchodzenia w szczegóły wystarczy...

2. Pierwsza spowiedź, a potem "poprawianie jej" wskazują, że nie masz intencji tajenia czegokolwiek. Owszem, możesz próbować sprawy w spowiedzi "wyprostować" i grzebać się w tym wszystkim  jeszcze raz, ale skoro niczego celowo nie zataiłaś, tamte spowiedzi są ważne. Nawet jeśli w zamieszaniu oskarżyłaś się o grzech, którego nie popełniłaś.

3. Zdaniem odpowiadającego owe bluźniercze czy sprośne myśli to efekt działania szatana, który panicznie wystraszył się Twojego nawrócenia. teraz chce Cię przekonać, że jesteś tak beznadziejna, że nie dasz rady się nawrócić. A to nieprawda. Już się nawróciłaś. Już właściwie zrobiłaś w swoim życiu porządek. Niczego się już nie bój. Zwłaszcza, że te myśli powolutku przechodzą. Z czasem pewnie będzie coraz lepiej...

4. Wszystko wskazuje na to, ze Twój żal jest szczery. Nawet jeśli jest w nim sporo strachu przed karą. Bo przecież jest nie tylko ten czysty strach, ale i miłość do Boga... Zresztą i taki niedoskonały żal z wyznaniem grzechów w spowiedzi wystarczy....

Podsumowując...

Boisz się kary za grzechy, które popełniłaś dawno temu. Mając 8-12 lat. Czy dobry Bóg mógłby być tak okrutny, by tak młodego człowieka surowo karać za grzechy, co do których z racji wieku mógł mieć jedynie ogólne pojęcie? To kłóciłoby się z obrazem Boga, który stawia nam przed oczyma Biblia. Bóg nie szuka na siłę winy w człowieku. A z nawracającego grzesznika się cieszy, a nie smuci, ze mu ubyło człowieka do ukarania piekłem....

Więc już się  nie bój. I pamiętaj, że Bóg jest dobry...

J.