Gość 04.06.2012 08:07

Odpowiedzial Pan na moje pytanie 1 czerwca o 12. 39. Nie rozumiem czemu Pan powiedzial, ze nie zaluje za grzechy, jakbym nie chciala sie pojednac z Bogiem to bym nie poszla do spowiedzi a chodze praktycznie co miesiac, po spowiedzi chce sie poprawic ale nie zawsze mi wychodzi. Po prostu po spowiedzi zastanawiam sie czy wszystko dobrze powiedzialam i czy powiedzialam wszystkie grzechy. A co mam zrobic jak nie pamietam czy na pewno powiedzialam konkretny grzech? Boje sie , ze jakegos grzechu nie powiedzialam i mam spowiedz nie wazna. Nie mam na celu zatajenia, zadnego grzechu, zawsze staram sie mowic glosno na spowiedzi i wyraznie potem i tak mam watpliwosci czy ten grzech powiedzialam albo czy ten....... i co robic nan nastepnej spowiedzi wyznac ze nie pamietam czy wyznalam ten a ten grzech? :-(

Odpowiedź:

Nie powiedziałem, że nie żałujesz za grzechy. Zapytałem tylko o szczerość żalu. Bo piszesz o spaniu z chłopakiem w jednym łóżku dość lekko. Jakby to miało być normą, a spowiedź takim prysznicem, którego wzięcie zmywa brud i poprawia humor. Ale odpowiedź na pytanie o szczerość żalu znasz Ty nie ja... Tylko jeśli pytasz dlaczego po spowiedzi nie robi Ci się na sercu, i tę ewentualność trzeba wziąć pod uwagę.

J.