baxter 01.02.2011 20:13

Witam.
Zwracam się z prośbą o radę w mojej dość skomplikowanej sytuacji. Mam 20 lat, jestem wychowana w głęboko religijnym środowisku.

(...)

Jak Odpowiadający widzi tę sytuację i jaką dałby radę? Postawić jakieś ultimatum w sprawie tych kłamstw, i sprawdzać go czy coś się zmieniło? Czy całkiem zakończyć tą znajomość? A może nic nie robić, tylko modlić się za niego i czekać? Proszę o modlitwę.

Odpowiedź:

Pozwoliłem sobie resztę pytania usunąć, bo chyba było na tyle osobiste, ze łatwo byłoby Cię rozpoznać...

Faktycznie, pustka po rozstaniu z kimś bliskim popycha czasem człowieka do niezbyt mądrych zachowań. Ale w tym wypadku odpowiadający by radził, żeby znajomość skończyć. Nawet gdyby pojawiła się jakaś kolejna pustka. Dlaczego?

Sama widzisz, ze ta znajomość opchnęła Cię do złego. A Twój ukochany nie ma nic przeciwko takiej sytuacji. W przyszłości może być podobnie i w innych sprawach... Ale to chyba w tej sytuacji nie najgorsze. Znacznie bardziej destrukcyjne może okazać się to uzależnienie od seksu...

Nie wierz, że jeśli dziś ma szeroko rozbudowane znajomości erotyczne, to skończy się to, gdy się pobierzecie. Nie ma znaczenia, że spotykacie się raz na tydzień, a on ma większe potrzeby. Gdyby Cię kochał, to by wytrwał w czystości. Na pewno zaś nie utrzymywałby erotycznych znajomości z innymi kobietami. Myślałby tylko o Tobie. Być może nie jesteś dla niego kolejną zabawką, może jesteś dla niego najważniejsza, ale on nie jest w stanie zapanować nad sobą. Wasze małżeństwo, gdyby do niego doszło, szybko ległoby w gruzach. Chyba - czego Ci zrobić nie wolno - ze tolerowałabyś jego zdrady....

On dzisiaj nie jest panem samego siebie. Więc nie jest w stanie odpowiedzialnie ślubować CI miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej.  Dlatego jestem przekonany, ze powinnaś go zostawić.

Co się z nim stanie? Faktycznie, mało prawdopodobne, że się zabije. Jeśli kiedykolwiek Ci tak groził to jeszcze jeden powód, żeby go zostawić. Wszak w miłości nie ma miejsca na szantaż i to tego typu. Całkiem możliwe, że stoczy się jeszcze bardziej. Ale może wtedy zrozumie, że tak nie można żyć. Że to nie jest normalne i że trzeba z takimi zachowaniami zerwać. Jeśli nie da się inaczej, powinien się leczyć (są grupy anonimowych erotomanów). 

J.