Anna 07.11.2010 14:18

Mam następujące pytanie - wraz z moim chłopakiem chcielibyśmy się pobrać, sęk w tym, że jaj jestem katoliczką, on natomiast nie jest ochrzczony. Dużo o tym rozmawialiśmy i on twierdzi, że mimo mocno konserwatywnych poglądów nie jest pewien, że chciałby przystąpić do sakramentu chrztu (co popieram, bo przecież sakrament to nie zabawa, jeśli już człowiek decyduje się na chrzest to powinien być przekonany o tym co robi). Mimo to jednak, chcielibyśmy przystąpić do ślubu kościelnego (konkordatowego). Mi bardzo na tym zależy, on twierdzi, że mimo nie bycia chrześcijaninem taki właśnie ślub ma jednak "wyższe" znaczenie.
Wiem, że taki ślub jest możliwy, ale co powinniśmy zrobić, aby móc do niego przystąpić? Jak wygląda to od strony formalnej i jak na taką sytuację reagują księża ?

Odpowiedź:

Aby móc zawrzeć małżeństwo z osobą niewierzącą potrzebna jest zgoda biskupa. Występuje o nią proboszcz, więc od strony formalnej nie jest to jakoś bardzo kłopotliwe. Jeśli ją uzyskacie Ty będziesz się musiała zobowiązać do tego, że będziesz się starała zachować swoja wiarę i że postarasz się po katolicku wychować dzieci. On o Twojej obietnicy musi być poinformowany. 

Więcej znajdziesz TUTAJ

J.