Gość 03.04.2026 00:26

Proszę ukryć.Ostatnio idąc po mieście minąłem grupę przechodniów,i jeden z nich wpadł na latarnię.Oczywiście zatrzymali się,chwilę posiedział na jakimś krześle,ale później wstał i poszli dalej.Pomyślałem wtedy,czy nie powiedzieć im,zeby wezwali karetkę(takie urazy wiadomo-różne mogą mieć skutki),ostatecznie tego nie zrobiłem.Czy popełniłem jakiś grzech zaniechania?

Odpowiedź:

Nie widać powodu, dla którego trzeba by pytanie ukryć.

Nie, nie był to grzech zaniedbania. Poszkodowany sam mógł ocenić jak się czuje. Podobnie ci, którzy się nim zajęli, mogli coś takiego zasugerować. Trudno decydować za kogoś, kto tak czy inaczej sam decyduje. 

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg