samotna 05.05.2010 14:35

mąż przez lata bił mnie, pił, zdradzał, ja ciągle trwałam przy nim bo wierzyłam, że się zmieni, ostatnio zażądał rozwodu bo chce wziąść ślub ze swoją kochanką, czy jeśli dam mu rozwód będę miała grzech ? chciałam ratować małżeństwo, znosiłam upokorzenia, bicie, libacje alkoholowe, byłam dobrą żoną - czy godząc się na rozwód mam grzech ?
poza tym, jesli już owy rozwód się odbędzie czy mam prawo być jeszcze szcześliwa w jakimś związku ? czy wiara tego zabrania ?

Odpowiedź:

Zgoda na rozwód to sprawa delikatna. Można się nań zgodzić, jeśli będzie to wybór mniejszego zła. Biorąc także pod uwagę to, że byłą maltretowana... Zobacz też TUTAJ

Kościół katolicki nie uznaje rozwodów. W jego oczach i oczach Boga Ty i mąż ciągle pozostaniecie małżeństwem. Dlatego pobłogosławienie przez Kościół nowego związku nie wchodzi w grę...

J.