Jagoda 31.01.2010 09:59

Jest taka sytuacja. Ktoś popełnił w swoim życiu 2 razy podobny grzech, np. oszustwa. Przygotowuje się on do spowiedzi, i przypomina mu się wówczas tylko 1 z tych grzechów. Na spowiedzi wyznaje, że oszukiwał. Dopiero po spowiedzi przypomina sobie drugi, podobny grzech, za który też żałuje. Czy w związku z tym, podczas tej spowiedzi, zostaje mu odpuszczony tylko ten 1 grzech, o którym podczas niej myślał, czy ten drugi, który sobie przypomniał dopiero później, również?

Co w sytuacji, gdy ktoś nie pamięta, czy aby na pewno jakiś czyn popełnił, bo było to bardzo dawno? Raz wydaje mu się, że raczej tak, za chwilę, że nie... Czy trzeba mówić o tym na spowiedzi?

Czy należy powtarzać grzechy wyznane już kiedyś na spowiedzi, gdy człowiek miał je na myśli, chciał je szczerze wyznać, ale po jakimś czasie ma wątpliwość, czy aby na pewno powiedział to dobrze, jasno, zrozumiale...

Czy grzechem jest taka sytuacja, gdy ktoś boi się trochę przed spowiedzią, i myśli sobie w głębi, że może spowiednik nie do końca domyśli się, co penitent ma na myśli, może nie dopyta...

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Odpowiedź:

1. Jeśli chodzi o dwie podobne sytuacje i jeśli ten ktoś obu żałuje, to oba. Z tym, że pozostaje problem zadośćuczynienia. Oszustwo może się wiązać ze stratami finansowymi, a to na pewno trzeba naprawić... No i jeśli spowiednik pytał i ktoś mówił tylko o tym jednym, to lepiej o tym drugim też byłoby powiedzieć. W praktyce więc najlepiej w takiej sytuacji spytać się spowiednika.

2. Najlepiej spytać spowiednika. Bywają różni ludzie. Jedni przypisują sobie więcej win niż to jest faktycznie, inni zawsze znajdują usprawiedliwienie...

3. Takie wątpliwości wskazują najczęściej na problemy ze skrupułami. Nie powinno się wracać do grzechów, które już zostały wyznane. Nawet jeśli ma się wątpliwości, czy się wszystko dobrze powiedziało.

4. W spowiedzi trzeba mówić prawdę. Jeśli ktoś się spowiada z nieczystych czynów, nie musi wszystkiego precyzować, bo spowiedź mogłaby trać strasznie długo. Alenie powinno się używać słów, które zasłaniają prawdę. Np. "kłóciłem się z rodzicami" gdy w grę wchodzi taka kłótnia, w której doszło do rękoczynów i skończyło się w szpitalu...

J.