krzysiek 04.01.2010 22:47

Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu następującej sytuacji. Miałem kolizję drogową niestety z kims znajomym i niestety formalnie z jego winy, choc nietypowe zachowanie na drodze nas obu się do niej przyczyniło. prawnie jednak policja wskazalaby jego jako winnego. chcialem uniknac mandatu dla niego, wiec nie wzywalismy policji. nie chce tez go narazac na koszty naprawy mojego auta - ma tez do naprawy swoje. i znacznie bardziej wymagajaca sytuacje materialna, tylko on pracuje, a maja z zona trojke dzieci. ja natomiast poki co jestem kawalerem, pracuję. sytuacja była naprawdę przypadkowa i głupia, trudno się tu doszukiwać jakiejkolwiek brawury czy nadużycia przepisów. typowy przypadek w połączeniu z zimą na drodze. czy naduzyciem moralnym jest zgloszenie tej szkody na moje autocasco i przedstawienie wersji ze ktos uderzyl w to auto zaparkowane( jest zima i slisko) i uciekl? dziękuję pozdrawiam

Odpowiedź:

O ile jeszcze można by przymknąć oko na kłamstwo, o tyle takie postawienie sprawy naraża na straty towarzystwo ubezpieczeniowe.... Chyba że obaj jesteście ubezpieczeni w tym samym...

J.