Laura 16.12.2009 02:11

Modlitwa grzesznika za zmarłego/umierającego.
Mój katecheta powiedział raz, że modlitwa grzesznika(człowieka nie będącego w stanie łaski uświęcającej) za zmarłego jest nieważna, bowiem tylko łaska uświęcająca jest w stanie zmarłemu pomóc.
Od ponad 3 miesięcy nie przystąpiłam do sakramentu pokuty, nie byłam nawet na mszy św- ze względu na charakter mojej pracy- tj.opieka nad starszymi, mieszkając z nimi pod jednym dachem. Przez ostatnie 3 miesiące opiekowałam się umierającym człowiekiem, byłam również przy jego śmierci- czy modląc się za niego, będąc w wyżej wymienionym stanie duchowym- robiłam to na marne?

Odpowiedź:

Sam fakt, że się Pani nie spowiadała i nie chodziła w tym czasie na niedzielna Mszę nie znaczy jeszcze, że żyła Pani w grzechu ciężkim. Wszak opieka nad chorym, którego nie ma z kim zostawić, usprawiedliwia nieobecność na Mszy. Choć rzeczywiście, trudno sobie wyobrazić, by w ciągu trzech miesięcy nie miała Pani ani razu takiej możliwości...

Czy rzeczywiście modlitwa człowieka proszącego w stanie grzechu ciężkiego, nie ma żadnej wartości? Z jednej strony trzeba pamiętać, że proszenie o coś Boga przy jednoczesnym trwaniu w wielkim złu, braku chęci nawrócenia, tchnie jakimś fałszem. Z drugiej trzeba zauważyć, że gdyby mówić o zupełnym braku wartości modlitwy grzesznika, niemożliwe byłoby nawrócenie. Odpowiadający skuteczność takiej modlitwy pozostawiłby Bogu. On zna serce człowieka. I daje łaski jak chce...

J.