Poszukujący 19 02.01.2009 14:29

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
na początku bardzo ddziękuję za istnnienie tej strony, wielokrotnie bardzo mi pomogła w rozeznaniu sytuacji i w związku z tym postanowiłem właśnie tu szukać dalszej pomocy
mam dwa pytania

1. Przeczytałem że grzechy przeciwko 6 przykazaniu są zasadniczo ciężkie, jednak kiedy można zgrzeszyć ciężko poprzez słowa? czy to też się mierzy tak jak myśli miarą podniecenia? czy dosłownością?

2. Często natykam się na dowcipy o franciszkanach i jezuitach, albo o dominikanach i jezuitach. nurtuję mnie jedna rzecz: co lub jaka cecha tych zakonów jest powodem wyśmiewania czy żartu? coś tam wiem o tych zakonach i wiem że był spór pomędzy nimi tzw. "de auxilis" o zależności między łaską Bożą a wolnością człowieka, ale nic więcej nie wiem.

z góry dziękuję za pomoc
Szczęść Boże!

Odpowiedź:

1. Nikt za ciebie nie ustawi szlabanu i jasno nie rozgraniczy, gdzie w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach, zaczyna się już grzech ciężki. Chrześcijanin, pamiętając że każdy grzech jest złem, powinien starać się w ogóle unikać w mowie wszelkich sprośności. Bo jedna, niezbyt przyzwoita uwaga, zapewne grzechem ciężkim nie jest. Ale dobrem tez na pewno nie...

2. Trudno jednoznacznie powiedzieć, dlaczego tyle żartów akurat o tych zakonach. Zapewne nie tylko historia gra tu rolę, ale też teraźniejszość. To przecież wielkie, rywalizujące ze sobą (w dobrym tego słowa znaczeniu) zakony. Dominikanie uchodzą za bardzo wykształconych. Podobnie jezuici. Siłą rzeczy mogą wspierać inne koncepcje teologiczne, różne postawy wobec rzeczywistości itd. Także wśród franciszkanów nie brakowało (i nie brakuje) tęgich głów. To także inne duchowości, inna mentalność. Stąd pewnie i żarty. A na żarty o franciszkanach i jezuitach ma też wpływ zapewne fakt, że Klemens XIV, papież-franciszkanin, rozwiązał niegdyś zakon jezuitów...

J.