Pacjent 05.12.2007 14:51

Czy taka sprawa to grzech ciężki? Lecze prywatnie zęby i dentysta juz któryś raz nałożł jakies lekarstwo na zęba A (tak go nazwijmy) i nic nie robił bo czasami czułem tam ból (mówił, że ma mnie nie boleć i dopiero zrobi). Potem wydawało mi sie, że to ząb obok (dentysta też mówił, że wg niego to musi być obok) itd. więc robił mi też tamte. Teraz zapytał sie mnie czy czułem ból - prawda jest taka, że czułem ale myślałem, że raczej w zębie obok i powiedziałem, że nie. Powinienem jednak powiedzieć o tej kwestii, że ból w ogóle był i w cale nie jestem pewny gdzie. On zrobił mi tego zęba A i okazuje się, że to jednak bolał mnie własnie ten ząb A. I teraz mam pytanie:
1. Jeśli z tego powodu będe musiał zaczynac leczenie tego zęba od nowa i rodzice płacą za to leczenie - to jest grzech cięzki (coś w stylu kradzieży) bo to będzie ok. 100 zł.? (musze to zwrócić rodzicom? (zaznacze ze nie chciałem nikogo narazić na straty)
2. Czy musze dentyście przyznawac się, że go okłamałem czy wystarczy na kolejnej wizycie powiedziec, że w sumie to przypomniało mi sie ze bolało mnie w tamtych okolicach i jak trzeba od nowa robić to bierzemy koszty na siebie z rodzicami. ?
3. Czy może było to grzech ciężki pod zwgledem "nie zabijaj" - zaniedbanie zdrowia w ważnej sprawie.?

Odpowiedź:

Nie popełniłeś żadnego grzechu. Dentysta wiedział, ze nie możesz być pewien który ząb Cię boli. Przecież nie chciałeś wprowadzić go w błąd, tylko precyzyjnie odpowiedzieć na jego pytanie.

J.