Ania 10.07.2007 12:24

Szczęść Boże!
mieszkałam w akademiku i zastanawiałam sie nad zmianą w tej kwestii -modliłam sie tez o to bo w końcu Bóg wie nalepiej co jest dla mnie dobre. I nadarzyła sie super okazja na mieszkanie ... podobna cena do akademika warunki dużo lepsze spokój itd. Mam tylko wątpliwość co do umowy jaką mam zawrzeć z właścicielem. Jeszcze tej kwestii dokładnie ze mną nie omówił. Obawiam sie ze będzię chciał zawrzeć taką nieoficjalną umowe z nami / nie wiem czy to mozliwe/ żeby nie płacić podatku. Nie chce popełniać grzechów. Czy to jest grzech? Czy mój? Jak podejść do takiej sytuacji? Jak sie zachować żeby nie zgrzeszyć? Za odpowiedz z góry dziękuje!

Odpowiedź:

Wynajęcie mieszkania nie jest grzechem. A to, że jego właściciel narusza przepisy podatkowe nie jest już w zasadzie Twoją sprawą.

J.