Hipcia 28.10.2006 14:59

1.Co to jest szatanizm,a antyszatanizm?Czy się różnią?Jak,odróżnić muzykę szatanistyczną z muzyką metalową?
2.Jak,to jest mówią,żeby się nizadawać z złym towarzystwem.A,ja mam przyjaciół zróżnicowanych.Od zakonników po szatanistów.Gdzie jest ta granica złego towarzystwa?Co kościół nazywa złym towarzystwem,gdy mówi,że nikogo niepotępia?
3.Mój tata i brat są niepraktykującymi katolikami.Rozmawiam z nimi,żeby się zmienili,nic.Myślałam nad tym,aby z któryś księży z porozmawiał z nimi,ale nie ma u mnie takich księży.Co,robić?
4,Nie mam zaufania do ludzi wszędzie mnie okłamują. Zmieniłam szkołę,bo tam chcieli łapówki i molestowali dziewczyny.Pracowałam dorywczo zabrali mi połowę zarobku.Nawet księża mnie okłamują.Jeden myślał,że zakochałam się w innym księdzu to,coraz bardziej odalał mnie od kościoła,a potem jak już odalił,mówił,że lepiej,aby chodziła dla kogoś niż w ogóle. Drugi ksiądz nie wierzy mi,ż e jadę do kraju, gdzie jest misjonarzem i powiedział, że mi nie ufa i niechce ze mną utrzymywać kontaków.Co odpowiadający może mi poradzić? Dadam ,że stałam się inną osobą.Z roześmianej i towarzyskiej przeszłam na intrygantkę i naciągaczkę.Gdyby nie to,że w pokoju, którym mieszkam w internacie(powiesił,się tam chłopak i teraz przewracają się szafki i znikają rzeczy) niemiałabym kontaktu z kościołem. Modlę się za jego cierpiącą duszę..Z góry dziękuję.

Odpowiedź:

1. Przedrostek "anty" z oznacza zazwyczaj przeciwieństwo. Feminizm i antyfeminizm to dwie przeciwstane postawy. podobnie jak cel użuwania radaru i antyradaru... Jak odróznić muzykę satanistyczną od innej? Po tekstach...

2. "Złe towarzystwo" to pojęcie używane przez rodziców czy wychowawców, ale nie jest pojęciem wziętym z nauki Kościoła. Można powiedzieć, że złym towarzystwem jest takie, które mnie demoralizuje...

3. Odpowiadający naprawdę nie zna uniwersalnej recepty na na zmianę ludzkich postaw. Rozmowy mogą, ale wcale nie muszą pomóc. Najlepiej módl się za nich, podejmij w ich intencji jakiś post i staraj sie żyć tak, żeby w Tobie zobaczyli Boga....

4. Coż poradzić... Skoro - jak sama piszesz - stałaś się intrygantką i naciągaczką, to trudno się dziwić, że ludzie Cie unikają. Nie dziwi też, że w innych dopatrujesz się zła. Często sądzimy innych według własnej miary... Chyba po prostu musisz się zmienić. Na lepsze. Porzucić intrygi, naciąganie. Porzucić złe towarzystwo. Bo być może właśnie ono najbardziej przyczynia się do tego, że stajesz się nie taka, jakbyś chciała... Bo na pewno w sercu jest w Tobie wielkie pragnienie dobra. Idź za tym głosem...

J.