wuch 23.10.2006 03:57

NbpJCh. Mam prawie 18 lat. Nie masturbuje sie juz 2 lata. Nie korzystam z pornografii, staram sie "odganiac" nieczyste mysli, odwracam glowe, gdy widze zdjecie ciala kobiecego. Od niedawna zaczelo mnie dreczyc napiecie seksualne. W nocy nieustannie mecze sie, nachodzi mnie "pragnienie", probuje rece trzymac przy sobie, ale jest ciezko. Odpieram caly czas mysli, ale czasem az rzucam sie na lozku z napiecia. Modlitwa jest pomocna, ale trudno caly czas sie modlic, czlowieka az gniecie w srodku. Zwariowac mozna. I jak jeszcze pomysle, ze tak ciezka ze mna moze byc cale zycie... Moze sie zdarzyc, ze nie ozenie sie. W jaki sposob radzic sobie z napieciem seksualnym? Co robic, zeby nie oszalec? Jak np ksieza sobie z tym radza? Za odpowiedz z gory dziekuje.

Odpowiedź:

Zobacz TUTAJ, w punkcie 10.

J.