Ania 22.10.2006 18:28

Szczęść Boże

Jestem osobą wierzącą, praktykującą nigdy nie ukrywałam że sprawy wiary są dla mnie bardzo ważne. Jednak pewnym osobom z mojej klasy nie podoba się to że jestem religijna, że należę do katolickiego stowarzyszenia młodzieży i jestem z tego powodu szykanowana. Jak mam się bronić przed takimi zarzutami, powinnam działać czy przejść obok tego obojętnie. Jest mi z tym coraz gorzej i nie wiem co mam robić.

Bardzo proszę o radę. Z góry serdecznie dziękuję.

Odpowiedź:

Rada odpowiadającego jest taka: po pierwsze nie przejmuj się takim ludzkim gadaniem. Po drugie wobec zarzutów zdobądź się na uśmiech. Im bardziej pokazujesz, że zarzuty Cię bolą, tym częsciej znajdą sie tacy, którzy zechcą Ci dokuczać. Jeśli zdobędziesz się na sympatyczny (nie złośliwy) żart z tych którzy Ci dokuczają, jeśłi nie będziesz szukała z nimi zwady, tym, szybciej twoją "inność" zaakceptują. Być może nawet z czasem zaczną Ci jej zazdrościć...

Jeśli trudno zdobyć Ci się na uśmiech żart, to pamiętaj, że jesteś dzieckiem Boga. Przy takim rodzicu dokuczanie rówieśników to drobiazg...

J.