Ania 11.10.2006 17:33

witam. mam pytanie. chodzi mi o spowiedz swieta. ale prosze mojego adersu mailowego nie umieszczac na stronie w internecie, chcialabym uzyskac odpowiedz na nurtujący mnie problem.
mam chlopaka, a wlasciwie juz narzeczonego., czasem współzyjemy ze sobą, czasem ograniczamy sie do pieszczot. wiem ze w Kościele takie praktyki to grzech, ale jak moge pojsc z czystym sercem do sakramentu pokuty skoro - wiem ze znów bedzie taka sytuacja i znów bedziemy współzyc i po drugie- jak moge wyrazic zal, skoro tak wlasciwie to nie zaluke ze to robie, a jedynie zaluje ze obrazam Pana. czy tego typy sytuacje mozna podcaignąc już pod związek niesakramentlany? o dla mnie ważne są sakramenty, ale mój narzeczony nie rozumie tego wszystkiego.
prosze o odpowiedz. pozdrawiam

Odpowiedź:

Jeśli planujecie małżeństwo i nie mieszkacie razem, to sam żal, że się złamało Boże prawo wystarczy. Trudno żebyś narzeczonego unikała. To normalne, że chcesz być blisko niego. Może tylko trzeba zwrócić baczniejszą uwagę, by jednak nie upadać. No i by unikać okazji do grzechu...

Czy Twój żal może być w takim wypadku szczery? Tak. Powinnaś żałować nie tego, że masz narzeczonego, ale że jesteś (jesteście) niecierpliwa...

W wypadku wątpliwości czy żal jest szczery zawsze warto przedstawić sprawę spowiednikowi, a nie zakładać z góry, że żalu nie ma i nie będzie. Spowiednik może poradzić, podnieść na duchu, może powiedzieć coś, co do żalu skłoni. To ważne nie tylko dla majacych kłopoty z czystością, ale także dla popełniajacych grzechy nałogowo...

J.