Grizz 02.10.2006 17:47

Witam uprzejmie. Mam takie pytanie. Czy jeśli słucham, lub nawet śpiewam piosenki, w których występują wulgaryzmy to grzeszę? Zaznaczam, że chodzi mi o piosenki zespołu SoulFly, którego wokalista, Max Cavalera dedykuje swoje płyty Panu Bogu.
Mam jeszcze drugie pytanie, żeby nie dodawać go oddzielnie. Dotyczy to właściwie gier komputerowyca, a dokładniej cRPG. Czy granie jako "mag" i "rzucanie czarów" jest złe? Z jednej strony Księża krytykują książki o Harrym P. ze względu na wyżej wymienione, a z drugiej strony Tolkien, który, jak wiadomo, mocno wierzył w Pana Boga, umieścił w swoich książkach przykładowo Gandalfa, który przecie czaruje :/.

I kolejne pytanie, właściwie kontynuacja poprzedniego: czy "modlenie się" i "składanie ofiar ze zwierząt i np. owoców" w grach jest zgodna z Katolicyzmem? Czy umieszczanie w tychże grach bogów i "questów" w których bohater rozmawia z danym wyimaginowanym bóstwem, podobnie jak w mitologii jest z Katolicyzmem zgodna?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. Szczęść Boże!

Odpowiedź:

1. Dedykowanie wulgaryzmów Bogu to jakieś nieporozumienie. Tak jakby na urodziny podarować komuś butelkę z najoryginalniejszą... gnojówką. Cóż, artyści bywają czasem dziwni. Tyle że ich fani nie powinni w tym uczestniczyć...

Słuchanie czy śpiewanie takich piosenek, jest udziałem w złu, które czyni ten wykonawca. Jako takie jest więc grzechem...

2-3. Gra jest grą. To zabawa. Trzeba tylko uważać, by za bardzo nie kształtowały naszej postawy, naszego widzenia świata. Po prostu nie można się za bardzo wczuwać w rolę...

J.